RSS

Stephenie Meyer – New Moon

21 Kwi

Diagnoza: Tak jak pierwszą część czytało się lekko, tak ta przysporzyła mi sporo bólów głowy. W skutek banalnie nieznacznego wypadku, Edward uznaje, że czas najwyższy opuścić Belle, aby jej nie zranić. Paradoksalnie właśnie tym odejściem wpędza dziewczynę w stan katatonii. Gdyby potraktować ten opis umartwiania się Belli jako przenośnie, byłabym w stanie to przełknąć. Jednakże nikt nie zachowuje się tak po rozstaniu, spójrzmy prawdzie w oczy. Gdyby tak było, szpitale byłyby jeszcze bardziej przepełniona i mało kto byłby w stanie żyć samodzielnie. Mimo to pani Meyer z iście sadystycznym zawzięciem opisuje stan totalnej umysłowej degradacji Belli, która wyraźnie nie odczuwa chęci kontynuowania swojego życia. Książka jest niesamowicie nudna, jeśli nie czuje się tego samego, co bohaterka. A staje się irytująca, kiedy jesteś już „duży” i wiesz jak żałośnie śmieszne jest to zachowanie. Płacz, smutek a nawet brak chęci do rozmowy – rozumiem, sama to przechodziłam. Jednak to, co wyprawia Bella jest stanowczym przegięciem. Końcowe wydarzenia dzieją się tak zaskakująco szybko jakbyśmy zbudzili się z jakiegoś ciężkiego snu i kazano nam przebiec maraton. Edward, musze zaznaczyć nie popisuje się inteligencją, czego można by się spodziewać po jego wieku 😉 Ale mamy tu wszystko to, co zapewne trzymało nastolatki w napięciu. Ja jestem już chyba na to wszystko za stara.
Plus: Postać Jacob. Wiem, że później ukazuje się już w znacznie odmiennym świetle (a już na pewno w trzeciej części), jednakże w tym tomie jest dla mnie przebłyskiem normalności. Wydaj się być o wiele lepszym kandydatem na towarzysza Belli. Co oczywiście było celowym zagraniem, ale wszystkie fanki zapatrzone w Pattinsona nie są w stanie się z tym pogodzić 😉 Mnie urzekła u Jacoba, jego chęć pomocy w tak beznadziejnej sytuacji. Nie łatwo jest patrzeć na cierpienie innych i udawać, że nic się nie stało 😉
Ocena: 2/5

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21/04/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: