RSS

J. K. Rowling – Harry Potter and the Philosopher’s Stone

23 Kwi

Po przeczytaniu Zmierzchu naszedł mnie dziwny pomysł odkurzenia Pottera. Dziwny, dlatego że czytałam te książki już tyle razy, że niemal mogłabym je cytować z pamięci 😉 Moja Potterowa przygoda zaczęła się znów przez mojego nieocenionego brata ;P i matkę Sima (uszanowanie XD). Dlaczego tak dziwne dobranie? Otóż mój brat (lat 30 obecnie ;P) wpadł na pomysł, że chce przeczytać Pottera (wtedy były tylko 2 tomy na polskim rynku) a że akurat matka Sima dysponowała tymi tomami.. Nie trzeba było długo czekać żebym zakupiła swoje i odczekała trochę lat na kolejne. Zaznaczę, że byłam też na każdym filmie w kinie (poza ostatnim) więc pani Rowling może czuć się przeze mnie dofinansowana ;P

Harry Potter and the Philosopher’s Stone

Diagnoza: O tej książce napisano już tak dużo, że ciężko wnieść coś od siebie. Historia nie jest skomplikowana i może, dlatego tak dobrze się ten pierwszy tom czyta. Nieszczęśliwy chłopiec dostaje w prezencie nowe życie, które tak jak i to nasze, ma swoje dobre i złe strony 😉 Styl pani Rowling jest bardzo wypośrodkowany. Dlatego podoba się zarówno młodym czytelnikom jak i tym starszym. Ja wciąż czuje jak wciąga mnie akcja, choć czytałam tą książkę już siedem razy 😉 Humor i świetne, wyraziste postaci dopełniają całości. Sporo jest w niej cytatów, które za każdym razem wywołują u mnie śmiech. To jedna z tym książek, która po prostu poprawia humor. Przyjaźń między trójką bohaterów przywołuje przyjemne wspomnienia dzieciństwa, kiedy to egzaminy czy praca domowa były bodajże najważniejszym wydarzeniem w naszym życiu ;D Sama magia nie ma tu dla mnie aż tak wielkiego znaczenia, choć przyznam, że chciałabym by na moim stole pojawiało się jedzenie, na które akurat mam ochotę 😉 Czytając ten tom teraz odniosłam wrażenie, że Harryemu przestawiły się wakacje z rokiem szkolnym i te pierwsze spędza w Hogwarcie po to by wrócić na nudny czas do domu Dursleyów ;D
Plus: Bez wątpienia fakt, że po ośmiu latach nadal sięgam po tą książkę z wielką przyjemnością. Wątpię by ta seria kiedykolwiek mi się znudziła 😉 Przyjemne wspomnienia, jakie przywołuje. Pierwsze przyjaźnie, sukcesy w szkole, radość na gwiazdkę ;P aż chciałoby się znów pobyć dzieckiem.. ale tylko przez chwilę 😉 Postać Hermiony, która do samego końca stała się moją ulubienicą. Jest tu głosem rozsądku, który przypomina mi czasu, kiedy dla mnie liczyła się tylko nowa książka a świat dookoła przestawał istnieć 😉
Ocena: 4/5

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 23/04/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: