RSS

Filmy 2010 #4 (do poprawki)

30 Kwi

Taak, taki piękny dzień a ja w domu.. Ale to, dlatego że odkładałam generalne porządki od dwóch tygodni i obiecałam sobie, że przed weekendem majowym zrobię to już na bank 😛 tak, więc pachnę cytryną i kurzem 😉 we włosach mam jakieś pajęczyny.. ale przerwa należy się każdemu, więc w ramach odprężenia – herbatka cynamonowo-pomarańczowa i piszemy.. Tym razem filmy poważne albo raczej traktujące o poważnych sprawach ;P

Big Fish

Powód: Jeden z niewielu filmów Tim’a Burton’a których nie widziałam, należało to naprawić 😉
Diagnoza: Od dawna chciałam obejrzeć ten film, ale jakoś nigdy nie było okazji. Przegapiłam go, kiedy był w kinach.. a raczej w tamtym okresie nie miałam ambicji na obejrzenie wszystkiego, co stworzył Burton. Teraz mam. Obejrzałam i jestem zachwycona 🙂 Niewątpliwie nie jest to film dla każdego i nawet go nie będę polecać ;P A to, dlatego że w swej prostocie jest trudny i ciężkawy. Daje jednak do myślenia a Burton ten jeden jedyny raz nie pogrąża się w mrokach a wręcz przeciwnie.. żywe barwy fantazji oczarowują.
Plus: Rola Heleny Bonham Carter, zarówno jako wiedźmy jak i Jenny, kiedy to wygląda chyba ten jeden jedyny raz ładnie, choć reżyseruje Burton ;P Brak Johnnyego.. Tak, ja wiem, że to jest fantastyczne trio, ale czasem warto odejść od standardowych rozwiązań ot chociażby dla powiewu nowości ;P Muzyka! Gorąco polecam soundtrack, który po prostu musze mieć w swojej kolekcji. A zwłaszcza piosenkę, Pearl JamMan of the hour.

Breakfast at Tiffany’s

Powód: To kolejny film, który „od zawsze chciałam zobaczyć”.
Diagnoza: I znów oczarowanie. Nie jestem wielką fanką starych filmów, choć przecież połowę dzieciństwa spędziłam na oglądaniu właśnie takich. Jednak są takie perełki, które potrafią mnie wciągnąć bez reszty. To jest jeszcze sztuka a nie zwykła komercyjna papka, która ma dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. Historia nie jest skomplikowana, ot dziewczyna do towarzystwa i utrzymanek zawierają przyjaźń, która ich odmienia 😉 Nie jest to film, przy którym nie musisz myśleć i to się chwali 🙂
Plus: Oczywiście Audrey Hepburn.. Jest niesamowita 🙂

Conversations with Other Women

Powód: Helena Bonham Carter, spodziewaliście się innej odpowiedzi? XD
Diagnoza: Wspaniały! Jest to film bardzo nisko budżetowy.. dzieje się w sumie w trzech pomieszczeniach. Polega głównie na dialogu dwójki osób.. I ekran przez całość jest przedzielony na pół 😉 Więc jeśli nie lubisz takich rzeczy, nie tykaj 😉 Ja obejrzałam jak zaczarowana a to, dlatego że tego typu zawiłości i spotkania po latach nie są dla mnie obcym tematem.. Co byś zrobił gdybyś spotkał swoją pierwszą miłość na jakimś weselu..? Dla mnie film rewelacyjny, dla kogoś, kto nie przeżył pewnych rzeczy pewnie byłyby totalnie nudny.. To też nie film dla rozrywki 😉
Plus: Helena jest tu tak śliczna, że polecam to każdemu, kto choć przez chwile myślał, że ona już nie umie pięknie wyglądać. Moment, w którym rozpuszcza włosy dosłownie wywołał u mnie głośne westchnienie. Ona potrafi być piękna.. Była jak laleczka, kiedy zaczynała kariera a teraz jakoś nieszczególnie o to dba, zupełnie nie rozumiem, dlaczego 😦 Ale w tym filmie jest po prostu fantastyczna 🙂

Curious Case of Benjamin Button

Powód: Długo nosiłam się z tym filmem.. Miałam nawet iść na niego do kina.. Ostatecznie obejrzałam go zaraz po Fight Club coby mieć nadmiar Brada Pitta z głowy 😉
Diagnoza: Pierwszą reakcją po obejrzeniu filmu było „wow”. Później przyszły przemyślenia.. Oczywiście sama historia jest świetna i chociażby przez to warto sięgnąć po tę pozycję. Jednak gra aktorska pozostawia wiele do życzenia.. Nigdy nie lubiłam Brada i nie rozumiałam, co ludzie w nim widzą (w tym moja mama, która ciągle się ze mną o niego wykłóca XD). Nawet Cate Blanchett nieszczególnie mnie tu zachwyciła.. Całość jest jakaś taka stonowana.. zbyt ociężała..
Plus: Po obejrzeniu filmu autentycznie czułam się stara.. Czułam cały ten czas przepływający przez moje palce i świadomość tego, że pewne chwile już nie wrócą. Nakłonił mnie do głębokich myśli a to rzadkość, jeśli chodzi o filmy ostatnich lat..

Ed Wood

Powód: Kolejny film Burtona, którego nie widziałam.
Diagnoza: Przepraszam, ale ja nie uważam by był to najlepszy film, jaki nakręcił Burton. Być może jest to genialna biografia Ed Wood’a.. Być może ma to w sobie głęboko ukryte przesłania, ale.. No właśnie, ale. Owszem film jest dobry, wciągający i gra aktorska też świetna (sporo miałam ubawu z tak młodego Johnnyego ;D). Ale czy to takie powalające? Ot historia człowieka, który wyraźnie nie rozumiał, że nie potrafi kręcić filmów. Nie wiem, może jestem nieczuła, ale nie urzekła mnie ta historia 😉
Plus: A bo ja wiem.. Najbardziej podobała mi się postać Bela Lugosi genialnie zagrane 🙂

Elegy

Powód: 1. Kolejny film, na jaki chciałam iść do kina i teraz już nie pamiętam, czemu tego nie zrobiłam. 2. Penélope Cruz.
Diagnoza: Mocna rzecz. Kolejny film, po którym czułam się stara XD no może nie zupełnie aż tak stara jak główny bohater, ale … Film traktuje o związku znanego krytyka teatralnego z jego młodą studentką. O jego fascynacji nią w stopniu niekoniecznie seksualnym. Film bardzo refleksyjny.. Kiedy go obejrzysz nie poczujesz się podniesiony na duchu 😉
Plus: Ben Kingsley jego gra aktorska zawsze mnie oczarowuje 🙂 Jestem w stanie wyobrazić sobie go jako mężczyznę intrygującego i pociągającego, mimo wieku 😉 Przy okazji film jest ekranizacją powieści „Konające Zwierzę”, którą wyszperałam tak zakopaną w Empiku, że aż wstyd! był na niej kurz! sprzątajcie tam do jasnej ciasnej! XD

Fight Club

Powód: 1. Niesamowicie wysoka pozycja na filmwebie. 2. Helena Bonham Carter.
Diagnoza: Ten film wymiata 😛 I nie mówię tego, dlatego że inni tak mówią, bo jak widać obejrzałam go wyjątkowo późno i znowu ominęła mnie moda, nie żałuje 😉 Bo podeszłam do niego wyluzowana i nieuprzedzona tym, co zobaczę. Po pierwsze film był dla mnie wyjątkowo osobisty, bo ja doskonale wiem jak to jest cierpieć na bezsenność. Kiedy dzień miesza ci się z nocą i kiedy właściwie zaczynasz odczuwać lekki obłęd aż wszystko staje się płytkie szare i bezsensowne. Co prawda nie spotkałam jeszcze z tego powodu Brada Pitta, ale mam nadzieje, że tak właśnie pozostanie XD Poza tym które z nas nie kryje w sobie tej małej wyjątkowo wku… cząsteczki, która czuja się z lekka zawiedziona tym całym życiem, które przecież nie tak miało wyglądać. Mieliśmy być piękni, dorośli i bogaci. Mieć prace, mieszkanie, rodzinę i wszystko miało mieć jakiś sens.. Czyż nie?
Plus: Gra aktorska całej trójki. Helena wymiata i zamiata ;P Pasuje do tej roli tak idealnie, że nie sposób wyobrazić sobie tam kogokolwiek innego. Jak nie lubię Pitta tak tutaj gra rewelacyjnie i zostaje bezsprzecznie jedynym z moich ulubionych czarnych charakterów 😉 No i Edward Norton.. Ja wiem, że on ma ciągle jeden i ten sam wyraz twarzy, ale i tak jest dobrym aktorem i jakoś tak mam do niego sentyment 😉

Godfather

Powód: Po przeczytaniu książki postanowiłam obejrzeć po raz 20 i sprawdzić różnice.
Diagnoza: Czy ja musze w ogóle pisać o tym jak dobry jest ten film? Po prostu jest i już XD jak się komuś nie podoba to i tak go nie przekonam a tym, którym się podoba nie ma sensu dołączać moich osobistych przemyśleń 😉 A ja jak zwykle wzruszyłam się śmiercią Sonnyego 😛 I jak zwykle żal mi było Kay 😉 Ah no i musze powiedzieć, że oglądanie ich wszystkich tak młodych i jeszcze pięknych wzbudza sporo sentymentu 😉
Plus: Cały film XD no dobra, uwielbiam tu Al’a Pacino po prostu uwielbiam 🙂

Immortal Beloved

Powód: Nie wiedzieć, czemu zupełnie zapomniałam, o czym był ten film.. A ponieważ Gary Oldman to moja wieczna miłość.. xD postanowiłam sobie przypomnieć 🙂
Diagnoza: Film jest świetny, co tu dużo gadać, głównie przez grę Garyego 😛 Oczywiście historia nie jest prawdziwa, przedstawia jedynie domysły na temat „Mojej wiecznej miłości”, do której Beethoven zwrócił się w swoim testamencie. O kogo chodziło? kto to wie.. pewnie owa wieczna miłość 😉
Plus: Muzyka.. oj tak.. muzyka.

Inglourious Basterds

Powód: A jakoś tak pomyślałam, że jako fanka Quentin’a Tarantino powinnam to obejrzeć XD
Diagnoza: Ten film jest naprawdę dobry! może nie tak rewelacyjny jak Pulp Fiction, na którym się wychowałam (tak, miałam bardzo intrygujące dzieciństwo XD) ale to jest właśnie prawdziwy Quentin, jakiego uwielbiam! Historia jest oczywiście wymysłem (choć patrząc na inteligencje niektórych pewnie byli gotowi uwierzyć, że właśnie tak skończyła się II Wojna Światowa XD) ale za to jakim! Postać Hansa Landy jest genialna 😉 Sama pierwsza scena.. ah.. już nigdy nie wypije mleka nie myśląc o niej XD Ja byłam oczarowana, ale nie wątpię, że nie każdemu by pasowało takie w pewnym sensie naruszanie świętości. Bo temat wojny to świętość, nie wolno się z niego śmiać, nie wolno nic wymyślać.. Bo przecież tam ginęła masa ludzi. Oczywiście, że zginęło mnóstwo ludzi i nikt się tu z tego nie śmieje. Po prostu przedstawia historie, która miała szanse się zdarzyć, ale jakoś nikt na to nie wpadł 😉 Nie uważam by Tarantino naruszył świętość. Nie uważam by historia była w jakimkolwiek stopniu obraźliwa. Jest to po prostu fikcja, fikcja, która warto zobaczyć, bo to odrodzeni Tarantino, na które tak długo czekałam. Ostrzeżenie – jest tam naprawdę sporo brutalnych scen, więc jeśli nie jesteś w stanie oglądać skalpowania, nie oglądaj dla własnego dobra 😉
Plus: Christoph Waltz i Mélanie Laurent! 🙂

Little Ashes

Powód: 1. Salvador Dali to mój ulubiony malarz. 2. Chciałam sprawdzić jak poradził sobie z tą rolą Robert Pattinson.
Diagnoza: Przyznam się bez bicia, że były w tym filmie sceny, które zwyczajnie przewinęłam, bo jakkolwiek jestem tolerancyjna tak niekoniecznie chce oglądać sceny homoseksualne. Dlaczego? Bo pewnie już nigdy nie spojrzę na heteroseksualne sceny Pattinsona tak samo xD nie no nie chce tu wyjść na jakiegoś homofoba.. po prostu sceny miłosne w filmach to nie dla mnie. Po pierwsze wiem, że są sztuczne, więc nie ruszają mnie na płaszczyźnie emocjonalnej a po drugie do scen hetero człowiek przywykł, bo są praktycznie, w co drugim filmie. Ale sceny homo.. cóż.. Te były wyjątkowo emocjonalne z racji, niepogodzenia się z własną naturą a przez to czułam się źle oglądając je, jakbym komuś robiła krzywdę. Nie lubię, kiedy film robi mi coś takiego z głową.. Sama historia jest oczywiście jedynie spekulacją tego, co działo się miedzy Salvadorem a Federico García Lorca. Poeta był w nim zakochany, ale Dali nie odwzajemniał tego uczucia. A raczej nie godził się na związek homoseksualny, choć bez wątpienia byli przyjaciółmi ze szkolnych lat. Nie wiem czy film należy traktować jako prawdziwy.. W życiu sporo naczytałam się o Dalim w tym jego biografie i wiele wiele prac na jego temat.. Więc czy warto? Tylko dla wytrwałych, bo nie jest to ani rozrywka ani nie daje do myślenia. Ot próba przedstawienia początków tego jakże ekscentrycznego człowieka.
Plus: Gra Pattinsona, tak tak, powiedziałam to XD Byłam w szoku jak dobrze to zagrał. Spodziewałam się, że da ciała (kaszl XD) a tu takie przyjemne zaskoczenie.. Wychodzi na to, że dobrze mu się gra nie do końca normalnych 😉 Cóż.. z talentem się nie dyskutuje XD

Man Who Cried

Powód: I ostatni już na tej liści film, który „chciałam zobaczyć od dawna” a to z wielu powodów, choć głównie chodziło o obsadę.
Diagnoza: Christina Ricci, Cate Blanchett, John Turturro i Johnny Depp.. musze coś dodawać? 😀 Tak, film jest ciężkawy.. Ale w końcu mówi o wojnie.. a raczej nie bezpośrednio, bo przedstawia losy młodej żydówki w tym jakże niebezpiecznym dla nich okresie. Niektórzy mówią, że postaci są tu przerysowane, ale ja się nie zgadzam.. Wszystko jest tu niemal jak zaczarowane i choć można by nakręcić z milion takich historii to ta ma w sobie to coś, co trzyma cię przed ekranem telewizora, bo czekasz, chcesz wiedzieć, że to wszystko skończyło się dobrze.. Mając świadomość, że tak wielu ludzi przeżyło podobne albo o wiele gorsze sytuacje pozostaje nam jedynie popłakać i liczyć na to, że historia nie zatoczy koła, ponownie.
Plus: Muzyka.. Kolejny soundtrack, który uwielbiam 🙂 Johnny jako cygan to mój taki wyjątkowo osobisty plusik XD

Queen

Powód: Od dłuższego czasu interesuje się historią anglii, sporo czytam, ale i też oglądam. Co prawda jest to historia współczesna, ale i tak uznałam, że warto chociażby ze względu na peany na cześć Helen Mirren.
Diagnoza: Film opowiada o wydarzeniach towarzyszących śmierci Lady Diany tyle, że przedstawia tą historię oczami królowej Elżbiety. Nigdy nie patrzyłam na to od jej strony ani nie myślałam jak ona się z tym wszystkim czuła. Ludzie byli zrozpaczeni, że umarła księżniczka, która przecież wcale nie chciała nią być blabla, męczennica blabla.. Mam na ten temat własne przemyślenia i choć oczywiście jest mi jej bardzo żal to przede wszystkim wcale nie było tak, że nie chciała.. Poza tym sama uwielbiała ustawki zdjęciowe.. I nasr.. we własne gniazdo. Nie należy żadnej historii oceniać wyłącznie od jednej strony, dlatego warto obejrzeć ten film i przekonać się, że każdy kij ma dwa końce, ot tak, po prostu 😉
Plus: Faktycznie Helen Mirren jest tu rewelacyjna. Powiem nawet, że po obejrzeniu serialu Monarchia gdzie mamy okazje oglądać prawdziwą Elżbietę i jej życie oraz obowiązki, dobrze utrwalił mi się wizerunek królowej. Mimo to uległam niesamowitemu złudzeniu, że Helen Mirren to nie Helen Mirren tylko sama Elżbieta XD gratuluje jej tej roli, nawet gesty były identyczne z gestami królowej.. Ponoć była tak przekonywująca, że ludzie przy niej zachowywali się z szacunkiem tak jakby mieli przed sobą oryginał XDD

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30/04/2010 w + Obejrzane

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: