RSS

Libba Bray – A Great and Terrible Beauty

30 Kwi

Sięgnęłam po książkę Libby z dość prostych powodów 😉 mianowicie w 4 tomie Zmierzchu była zakładka reklamująca serie „Po zmierzchu” 😛 a że byłam z bratem w Empiku… XD Sama pewnie bym się nie skusiła, sknera ze mnie 😉 Przede wszystkim uważam, że to błąd porównywać te dwie autorki. Libba pisze zupełnie inaczej i momentami ciekawiej.. No i nie ma tu wampirów, ale za to jest magia 😉 To, że w książce występuje wątek fantastyczny, drodzy wydawcy, nie znaczy, że należy wrzucić ją do jednego wora z wampirami ;P Choć niewątpliwie jest to również literatura młodzieżowa.

A Great and Terrible Beauty

Diagnoza: 21 czerwca 1895 Indie, Gemma Doyle obchodzi szesnaste urodziny. Choć pochodzi z dobrze sytuowanej angielskiej rodziny, nigdy nie widziała swojego kraju. Dlatego też i jej charakter w niczym nie przypomina układnych panienek, których jedynym zadaniem jest wyjście dobrze za mąż i urodzenie syna. Uparta i krnąbrna marzy o tym by zobaczyć Londyn i tak jak jej rówieśniczki uczęszczać do szkoły, poznać towarzystwo, które wprowadziłoby ją na salony. Nie spodziewa się jednak, że trafi tam w wyniku rodzinnej tragedii. Samotna, nie znając nikogo ani nie bardzo orientując się w zasadach trafia do szkoły dla dziewcząt gdzie przyjdzie jej nauczyć się działającej tam hierarchii wśród uczennic. Dręczące ją poczucie winy i mroczne wizje wcale nie poprawiają sytuacji. Wkrótce przyjdzie jej poznać mroczny sekret swojej matki, który na zawsze odmieni jej życie. Ta książka zafascynowała mnie do tego stopnia, że nie chciałam jej za szybko skończyć. Dlatego też wydzielałam sobie po trzy rozdziały (krótkie) dziennie.. Oczywiście nic mi z tego nie wyszło, bo za bardzo byłam ciekawa, co dalej ;D Libba oczarowuje.. Świetny gotycki klimat, trochę magii, trochę tajemnicy, trochę wiktoriańskich realiów. Sama postać Gemmy jest wyjątkowo ciekawa, nie jest to jakaś ciapa, która przewraca się pięć razy zanim podejdzie do krzesła, ale nie jest też osobą, której się wszystko udaje. Literatura dla dziewcząt, ale myślę, że facet też spokojnie by ją mógł przeczytać, bo wciąga i jest wyjątkowo przyjemnym czytadłem 😉
Plus: Postać Kartika stanowi bardzo ciekawy kontrast i dodaje nieco egzotyki 😉 Podoba mi się przede wszystkim to, że pani Bray nie zrobiła z tego romansu. Owszem, są takie fragmenty, do których w moim wieku można się uśmiechnąć 😀 Ale ogólnie książka bardziej opowiada o przyjaźni, magii, tajemnicach.. Intrygujące przedstawienie manier, zasad i życia w tym okresie w Anglii. Dużym plusem jest też realność relacji między dziewczętami. Nie są one przyjaciółkami na śmierć i życie, są między nimi zgrzyty i wszystko to sprawia, że kupujemy tę historię. Do tego autorka trzyma się lekkiego stylu, który pozwala pochłaniać literki nie mogąc się doczekać ciągu dalszego. Nie ma w tej książce scen pozbawionych sensu a klimat momentami wywołuje przyjemne ciarki 😉 Musze jeszcze dodać jako ciekawostkę, że okładka jest po prostu rewelacyjna. Dawno nie widziałam tak wysmakowanej okładki 😉 Zwłaszcza, że oddaje w pełni klimat książki. Gratulacje dla Trish Parcell Watts!
Ocena: 4/5

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 30/04/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: