RSS

Robert Louis Stevenson – Treasure Island

19 Maj

Diagnoza: Lubię czytać stare książki dla dzieci. Główny powodem jest to, że są o wiele lepsze niż te współczesne. Wynika to z prostej przyczyny – obecnie dzieci są znacznie głupsze niż kiedyś. Mają bardzo wąski zakres słownictwa, bo nie czytają książek. A nawet, jeśli czytają to książki te (bądź nieszczęsne czasopisma) zniżają się do ich poziomu zamiast uczyć czegoś nowego. Ja nauczyłam się słownictwa z książek i nie wyobrażam sobie jak miałbym przyjść przez życie bez czytania… Wróćmy jednak do Wyspy. Jest to książka przygodowa i raczej dla chłopców. Nie jestem za uogólnianiem, ale tu głównym bohaterem jest chłopiec i przez całą swoją przygodę spędza czas z osobnikami swojej płci 😉 Do tego same wydarzenia oraz przemyślenia są bez wątpienia wciągające dla łobuziaków, którzy nie raz przyszli do domu z obitym kolanem 😉 (ja też przychodziłam do domu z obitymi kolanami, ale to głównie, dlatego że łaziłam po drzewach XD) Jest to opowieść o chłopcu imieniem Jim Hawkins, który pracuje w tawernie i w wyniku dość burzliwych zdarzeń trafia na statek. Wraz z załogą dość szemranych typów, wybierając się na wyprawę po tajemniczy skarb kapitana Flinta. Wszystko zaczyna się mocno komplikować, kiedy na statku dochodzi do buntu… Można by pomyśleć, że jesteśmy w stanie przewidzieć, co stanie się dalej. Że przecież to książka dla dzieci. Nic bardziej mylnego 😉 Pochłaniałam tą książeczkę coraz to bardziej zaskoczona zwrotami akcji. Momentami gubiąc się do tego stopnia, że musiałam przeczytać całą stronę jeszcze raz xD To właśnie ta książka była bazą dla wyobrażenia klasycznego pirata i chociażby z tego względu jest godna uwagi 🙂
Plus: Przyznam, że z początku miałam spory problem z tym całym statkowym nazewnictwem. Jednak po przeczytaniu pomocnych dopisków i wyjaśnień w treści, czuję się wyedukowana w tej kwestii 😉 Spodobało mi się tu, że, Jim choć jest tylko chłopcem, nie jest tu traktowany jak dziecko. Ma swoje obowiązki i kiedy pokazuje, na co go stać niejeden członek załogi patrzy na niego jak na równego sobie. Poza tym książka przekazuje pewne wartości (choć ciężko mówić o całkowitej moralności w przypadku piratów 😉 i jest naprawdę wciągająca 🙂 Na deszczowe dni :p
Ocena: 4/5

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19/05/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: