RSS

Anne Rice – Blood and Gold

26 Maj

Diagnoza: Tym razem mamy przed sobą historię Mariusa. Jest to chyba najciekawszy ze Starszych wampirów. Zarówno ze względu na to, iż urodził się w starożytnym Rzymie, jak i przez swoją rolę, jaką odegrał w ochronie Tych Których Należy Strzec. Dwa tysiące lat jego historii powinno nas porwać bez reszty. Wszakże przeżył on najpiękniejszy okres rozkwitu cywilizacji i kultury a następnie najmroczniejsze dzieje naszej planety – średniowiecze. Cała reszta opowiada już we wcześniejszych książkach jest zaledwie uzupełnieniem historii, ale wyjaśnia pewne sprawy, o których nie było wiadomo od początku. Marius kroczy poprzez wieki w poszukiwaniu swej ukochanej Pandory. Tysiąc lat oczekiwań.. Czy miłość nie jest potężna? Jednak historia wcale mnie nie wciągnęła, nie oczarowała. Była raczej nudnawa, ospała, bez wyrazu. Mniej więcej w połowie wszystko się rozkręciło, ale tylko po to by popsuć całość bezsensowną końcówką. Spodziewałam się po tej książce więcej i może, dlatego tak bolesny był jej upadek. Marius zawsze wydawał mi się postacią rozsądną, mądrą.. Tymczasem na kartkach tej książki jawi się w zupełnie innych barwach. Jest niezdecydowany, porywczy i momentami zwyczajnie głupi. Ja wiem, nie każdy jest doskonały i niektórzy w oczach innych wyglądają lepiej niż we własnych, ale dajcie spokój.. Trochę konsekwencji! Jeśli tworzy się postać, która ma być wyniosła to niech na boga taka pozostanie.. W Blood and Gold Marius zdaje się być zagubionym nastolatkiem, który sam nie wie co powinien począć ze swoim istnieniem poza tym że nie chce go tak po prostu zakończyć.
Plus: Przyznam, że wątek krzyża, jaki przyjął na swoje barki Marius jest wprost fascynujący. Gdyby powierzono nam pod opiekę bóstwo, o którym nie mamy pojęcia czy nas słyszy, widzi, czy je obchodzimy.. Gdyby oddano nam pod opiekę Boga.. co byśmy z nim zrobili? Czy mielibyśmy siłę by sprostać wierze nawet, jeśli on nie dawałby nam nic w zamian? To bardzo ciekawy temat i cieszę się, że pani Rice go rozwinęła. Szkoda, że nie mogę tego powiedzieć o całej reszcie.. Być może moje wymagania, co do Mariusa były zbyt wielkie, mimo to czegoś tej książce brak, po prostu.
Ocena: 2/5

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26/05/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: