RSS

Anne Rice – Memnoch The Devil

26 Maj

Diagnoza: Ta książka wywołała we mnie masę emocji. Z początku dobiła mnie nudziarstwem, ale to chyba normalne u mnie zjawisko w przypadku Kronik.. Spodziewałam się, że zaraz poznamy życiorys Dory i umrę z nudów. Jakże się pomyliłam. Pomimo iż historia zaczyna się od dziwnej fascynacji Lestata na punkcie religijnej Dory i jej ojca kryminalisty, całość opowiada o ni mniej ni więcej a powstaniu świata, religii chrześcijańskiej i Bogu. Do Lestata przychodzi Memnoch, który przedstawia się jako szatan (no wiecie, Lucjan dla przyjaciół ;D) i chce go przyjąć na swojego pomocnika. W tym celu zabiera go ze sobą w podróż w czasy, w których nie było ludzi ani świata.. Jestem w stanie pogodzić się z ideą świata jako boskiego eksperymentu – próby odnalezienia odpowiedzi na nękające Go pytania. Bo jeśli jesteśmy stworzeni na Jego podobieństwo to czyż właśnie to nie jest naturą ludzką? Szukanie odpowiedzi? Wciąż egzystujemy dążąc do zrozumienia w bardzo szerokim pojęciu. Tworzymy coś z niczego, sztukę, wynalazki, to, co pomaga nam rozwijać się jednak nie jest potrzebne do przetrwania. Tworzymy teorie, opracowujemy nauki, a wszystko to ma przybliżyć nas do zrozumienia. Jestem w stanie pogodzić się z tym, że liczy się wyłącznie to, co zrobię tu i teraz. Ilu ludzi otoczę miłością, jak wiele dobra pozostawię po sobie. I czy w godzinie śmierci ukorzę się przed majestatem tego, który zezwolił na moje istnienie. Czy pogodzę się z tym, że nigdy niczego mi nie obiecał? Że biernie patrzył na cierpienie? Nie wierze w piekło i niebo gdyż kary bądź nagrody po śmierci wydają się nie mieć znaczenia. Kiedy umrę chce po prostu umrzeć.. Nie potrzebuje wieczności. Jedno życie to w zupełności wystarczająca opcja.
Plus: Niebo przedstawione w tej książce jest tak boleśnie prawdopodobne, że długo po niej miałam zawias moralny… A co jeśli pani Rice ma racje? 😉 Oczywiście nie należy traktować tego aż tak poważnie, ja sama mówię to z przymrużeniem oka. Jednak sam fakt, że książka ta wywołuje jakby nie było głębokie rozważania teologiczne, jest wielkim komplementem dla autorki. I choć końcówka także była dla mnie lekkim zawodem jak i początek to jestem w stanie przymknąć na nią oko, bo środek oczarowuje i porywa bez reszty.
Ocena: 4/5

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26/05/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: