RSS

Dracula 2000 (2000)

19 Czer

Powód: Gerard Butler i próba ukrycia, przed eevee którego szkota faworyzuje XD
Diagnoza: Rok tytułowy, Londyn. Stary Van Helsing, potomek dziewiętnastowiecznego pogromcy wampirów, kolekcjonuje specyficzne przedmioty. Trzymając je zazdrośnie w nowoczesnym skarbcu przyciąga uwagę grupy złodziei przekonanych, że musi tam chować niewyobrażalne skarby. Włamują się pokonując skomplikowane pułapki tylko po to by odkryć, że jedynym przedmiotem w środku jest srebrna trumna. Starą zasadą horrorów, zabierają trumnę ze sobą, pewnie, że skoro była tak świetnie strzeżona to zapewne kryje wielki skarb. Skarb kwestia sporna, ale nie ma wątpliwości, że to, co znajduje się w trumnie jest niesamowite. Van Helsing nie mogąc zabić Drakuli (tak, tego Drakuli XD) uwięził go i zamknął w owej trumnie poświęcając życie na próby zgładzenia go. Po szybkiej przekąsce złożonej ze swoich wybawców, Dracula nabiera ciałka i uroku (oj XD). Przebudzony po tylu latach doskonale wie czego chce i ma zamiar zdobyć to zanim ktokolwiek stanie mu na przeszkodzie. Tym ktosiem chcąc nie chcąc staje się Simon, młody współpracownik Van Helsinga. Mogłabym skomentować to jedynym głośnym haha, ale ujmę to w zdanie, które padło z moich ust w rozmowie po seansie: lewitujący seks z Butlerem XDD Nie jestem wielką fanką horrorów. Jeśli mam być zupełnie szczera to ich nie znoszę. Zwyczajnie boje się później spać i jest to wysoce krępujące, kiedy od wieków nie ma się już dwunastu lat 😉 Jednak odkryłam prostą receptę na to bym się nie bała – obsadzić w głównej roli Gerarda Butlera – rozrywka gwarantowana ;D Film ten niemal wycisnął mi łzy z oczy, ze śmiechu oczywiście 😉 Nie wiem, dlaczego aktorzy zgodzili się w tym zagrać, choć przyznaje, że nie była to tak maksymalnie żenująca produkcja jak niektóre filmy o wampirycznej tematyce. Ktoś się wyraźnie starał i sprawił, że film nie jest tak do końca stracony. Mimo to należy do niego podejść z dystansem i nie liczyć na bóg wie co 😉
Plus: Gerard Butler! Taki wampir mógłby spokojnie przyjść i pić moją krew, kiedy tylko naszłaby go ochota, nie mam nic przeciw ;D Charyzmatyczny szkot ratuje całą tą produkcje 😉 Jakkolwiek współczuje mu tego jak żenująco wyglądały fragmenty z lewitacją ;D Jonny Lee Miller prezentuje się równie sympatycznie, choć role ma nieco ciapowatą 😉 Omar Epps już zawsze będzie mi się kojarzył z House, MD ale miło było zobaczyć go w innej produkcji (szkoda, że właśnie takiej xD). Sentymentalnym akcentem był dla mnie Danny Masterson którego bardzo lubię po That ’70s Show. Szkoda, że tak mało można go zobaczyć w filmach 😦 „I said I’m sorry” najlepsza kwestia filmu ;D

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19/06/2010 w + Obejrzane, - Horror

 

Tagi:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: