RSS

Neil Gaiman – American Gods

27 Czer

Diagnoza: Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jakich Ameryka ma bogów? Są stosunkowo młodziutkim krajem i w czasach, w których kultura dopiero się rozwijała a bogowie byli na porządku dziennym, Ameryka zwyczajnie nie istniała jako kraj. Wraz z osadzającą się tam ludnością przypłynęły z nimi legendy i opowieści z ich rodzimych krajów. A może nie tylko legendy i opowieści? Cień odsiaduje w więzieniu karę za pobicie. Jedyne, o czym marzy to powrót do żony, pracy, dawnego życia. Jednak jak to w życiu już bywa, okazuje się to niemożliwe. Tuż przed opuszczeniem więzienia dowiaduje się, że jego żona zginęła w wypadku. Do tego w drodze na pogrzeb spotyka tajemniczego pana Wednesday, który oferuje mu prace. Z początku Cień traktuje sprawę nieufnie jednakże cóż mu właściwie w życiu pozostało? A pan Wednesday i jego znajomi to nie byle jacy ludzie.. Właściwie to nawet nie ludzie.. Ciężko mi było z tą książką. Zaczęłam pełna nadziei na coś tak dobrego jak Neverwhere. Czarny humor, ciekawe postaci, wciągająca akcja. Nic takiego tu nie uświadczyłam. Smutne, ale prawdziwe. Czytałam tę książkę dwa tygodnie, co już mówi samo za siebie (moja średnia to 4 dni). Nie porwała mnie ta historia i już tłumacze, dlaczego. Nie będę ujmować panu Gaimanowi umiejętności pisarskich gdyż takowe tu wykazuje. Do tego jego wiedza jest bardzo obszerna i nie raz zadziwił mnie tym podczas czytania. Temat wybrał interesujący i cała intryga jest zaplanowana bardzo sprawnie. Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o utrzymaniu zainteresowania czytelnika. Ciężko tu, co prawda mówić o realności, ale nie bardzo wiedziałam, co dzieje się naprawdę a co nie. Dziwne przygody Cienia i jeszcze dziwniejsze wizje nużyły mnie niezmiernie. Nieszczególnie też, po odłożeniu książki przed snem, miałam ochotę do niej wracać. Mniej więcej pod koniec dopiero akcja rozkręciła się na tyle by być ciekawym, co stanie się dalej. Nie chodzi mi o to, że książka pana Gaimana nie jest ciekawa, bo jest, zwyczajnie nie jest na tyle wciągająca by przebrnąć przez nią bezproblemowo. Zdarzają się też w niej fragmenty zwyczajnie brutalne a stanowczo brak jakiegokolwiek humoru. Ani razu nie pojawił się na mojej twarzy choćby półcień uśmiechu. Wiem, że nie wszystkie książki są humorystyczne, ale tej to by nie zaszkodziło. Jest zbyt mrocznie, zbyt przytłaczająco.. Czytając tą książkę czułam ociekającą z kartek depresje. Stan niemalże autystyczny. Podkreślam jednakże, iż nie jest to książka zła. Zwyczajnie nie moja filiżanka herbaty.
Plus: Każda książka ma swoje plusy (mówię tak, bo jeszcze nie dane mi było przeczytać naprawdę bardzo złej książki ;P), ta również. Jak już wspomniałam temat jest ciekawy. Mamy tu przeróżne religie i ciekawostki. Od bogów nordyckich po egipskich i słowiańskich. Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, co robiono w Egipcie, jeśli zmarła wyjątkowo piękna kobieta? Ja nigdy się nie zastanawiałam i nie wiem czy jestem wdzięczna panu Gaimanowi za wizualizacje 😉 Jednakowoż jest tu wiele smaczków, które, jeśli kogoś interesują te tematy, potrafią zaciekawić 🙂 Sam Cień jako bohater nie jest szczególnie intrygujący. Jak jego imię wskazuje nie jest osobą barwną. Raczej snuje się między kartkami i robi to, co do niego należy. Ale cała reszta postaci, czyli tytułowi bogowie są barwni i tak różni, że nie sposób się nudzić czytając o nich. Można też powiedzieć, że opisy przybycia do Ameryki są ciekawe, choć jak dla mnie napisane w wyjątkowo nudny, rozwlekły sposób. Ale! co kto lubi i tyle 🙂
Ocena: 2/5

Advertisements
 
3 komentarze

Opublikował/a w dniu 27/06/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

3 responses to “Neil Gaiman – American Gods

  1. ewa

    28/06/2010 at 17:57

    Że tak zapytam: co robiono w Egipcie, jeśli zmarła wyjątkowo piękna kobieta?

    😉

     
    • justholic

      28/06/2010 at 20:29

      Hmmm jakby to tak żeby niezbyt obrazowo.. A co robili w Egipcie jak ktoś zmarł? Jak najszybciej poddawali mumifikacji.. To powiedzmy że wyjątkowo piękne kobiety.. hmm czekali troszke aż się zepsują przed mumifikacją.. pomyśl sama dlaczego choć nie będziesz mi wdzięczna za wizaulizacje XD

       
  2. ewa

    28/06/2010 at 20:44

    ughm…

    dzięki…

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: