RSS

X-Men (2000)

04 Lip

Powód: Miałam ochotę na coś o nieskomplikowanej treści.
Diagnoza: Ekranizacja komiksowej serii o grupie mutantów obdarzonych zdolnościami paranormalnymi. Napiętnowani przez ludzi obawiających się ich mocy, ukrywają się nieczęsto opuszczając swoje rodziny. Bezpiecznym miejscem, do którego mogą się udać jest szkoła dla uzdolnionych dzieci profesora Charlesa Xaviera. Z pomocą wyszkolonych przez niego wcześniej mutantów, uczy dzieci jak panować nad ich zdolnościami. Jednakże jak łatwo się domyślić mutanci to też ludzie i targają nimi takie same emocje. Dlatego też znajdują się wśród nich tacy, którzy buntują się przeciw reżimowi „normalnych ludzi”, przyłączają się do Magneto, który pragnie unicestwienia ludzkości i opanowania świata przez mutanty. Walka pomiędzy gatunkami wisi w powietrzu. Zacznijmy od poważnego zgrzytu, jaki miałam podczas oglądania tego filmu i ostrzeżenia dla potencjalnie zainteresowanych. Nie oglądajcie tego z polskim lektorem. Załatwcie sobie dvd, od kogoś, z wypożyczalni.. ale nie oglądajcie z lektorem 😉 Pan miał tak pozbawiony jakichkolwiek emocji głos, że popsuł każdą scenę, która owych emocji wymagała. Do tego był zwyczajnie męczący dla uszu. No, ale nie jest to wina filmu, więc jedynie ostrzegam 😉 i już przechodzę do treści. Musze powiedzieć, że spodziewałam się czegoś gorszego. Nie to żebym była uprzedzona (jak niektórzy :p) ale zwyczajnie nie przepadam za filmami na podstawie komiksów a już zwłaszcza o superbohaterach. Cóż, kiedy byłam dzieckiem lubiłam komiksy, ale były to raczej Smerfy, Asterix, Hugo.. później Thorgal, Szninkiel. Nigdy nie kręciły mnie Supermany, Spidermany i inne tego typu twory. Dlaczego? Może dlatego, że jestem dziewczyną 😉 A może dlatego, że latający facet w czerwonych majtkach wydawał mi się bardziej śmieszny niż dzielny. Dlatego też nie chodzę do kina na te wszystkie ekranizacje, bo wynudziłabym się i co najwyżej naooglądała efektów specjalnych. Uznałam jednak, że może warto zobaczyć czy aby na pewno nic nie tracę i mój wybór padł na X-Men. Byłam zaskoczona tym, że nie było tak źle jak można by się tego spodziewać 😉 Po pierwsze i najważniejsze nie znam komiksów, więc nie interesowało mnie czy ekranizacja jest wierna oryginałowi czy też nie. Traktowałam to jako osobny twór i na tym się skupie. Zacznijmy od bardzo dobrej obsady. Kiedy człowiek widzi tych bądź, co bądź dobrych aktorów to myśli sobie, że to nie może być kicha, bo by przecież w tym nie zagrali. I być może to właśnie ich gra aktorska nadaje tej produkcji walorów, bo ogólnie to nie jest jakoś mocno porywająco. Sam ogólny pomysł jest fajny, nie przeczę. Wykonanie jest jednak trochę na chybcika jakby chcieli pokazać wszystko, ale nie bardzo był na to czas, więc z lekka przyspieszyli niektóre wydarzenia. niestety sceny, w których powinniśmy czuć wzruszenie są raczej śmieszne niż wzruszające, ale da się na to przymknąć oko. Sporo tu dobrego humoru – Wolverine pokazujący środkowy pazur, bezcen ;D szybkiej akcji i barwnych postaci. Jeśli nie lubicie takiego gatunku kina to pewnie się wynudzicie, ale jeśli jesteście otwarci na coś innego, ot tak dla odmiany, to zobaczyć można.
Plus: Nie będę się tu rozwodzić nad Hugh Jackman’em coby nie być posądzona o faworyzowanie ;P Aczkolwiek stanowi bardzo przyjemny widok 😉 Halle Berry z początku w ogóle nie poznałam… Ogólnie obsada, na której można oko zawiesić a i grająca na tyle dobrze by film podniósł sobie poziom. Jak już mówiłam spodobały mi się humorystyczne wątki, bo za dużo patosu w tego typu filmach sprawia, że zupełnie się do nich zniechęcam. Spodobało mi się w tym filmie to, że wciąga, ciekawi nas jak to się wszystko rozegra. Teoretycznie łatwo się domyślić, że dobro musi zwyciężyć nad złem, ale nie możemy mieć pewności, co stanie się po drodze. Zaraz po Wolverine moją ulubioną postacią była Mystique grana przez Rebecce Romijn-Stamos, ta to dopiero potrafi być zabójcza i seksowna w jednym 😉

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 04/07/2010 w + Obejrzane, - Akcja, - Sci-Fi

 

Tagi:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: