RSS

Twilight (2008)

15 Lip

Powód: Po powrocie z kina z Eclipse postanowiłyśmy z eevee obejrzeć początek ;P
Diagnoza: Siedemnastoletnia Bella Swan przeprowadza się do deszczowego miasteczka Forks. Początek w nowej szkole nieco ją przerażę gdyż nie jest zbyt towarzyską osobą. Do tego najprzystojniejszy chłopak w szkole Edward Cullen zdaje się żywić do niej urazę choć ona nie zamieniła z nim nawet słowa. Chłopak jest niezwykle pociągający i tajemniczy, przez co Bella uparcie stara się rozgryźć jego tajemnice. To, czego się dowie wkrótce odmieni całe jej życie oraz narazi na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ujmę to tak, oglądając to z osobą, która czytała książkę i można było porzucać trochę żaluzji, co do treści, odebrałam film znacznie pozytywniej niż za pierwszym podejściem. Jakkolwiek nadal jestem zdania, iż Kristen Stewart gra tu niczym worek ziemniaków (jej emocje są nawet nie minimalne a wręcz ujemne), zaś Robert Pattinson stara się, ale wychodzi mu to raczej bokiem. Momentami odnosiłam wrażenie, że coś go boli, choć może to było efektem zamierzonym, nie wiem. Efekt w każdym bądź razie jest dość mierny. Nie dziwie się, że osoby, które poszły na ten film do kina nie czytając książki, czuły się mocno zawiedzione. Jest to dość mierna ekranizacja, spójrzmy prawdzie w oczy. Niektóre rzeczy dzieją się zwyczajnie za szybko i dość nienaturalnie. Ot chociażby miłość, Belli do Edwarda pojawia się z nikąd i jakby nie przeczytało się tych 60 stron opisu jak do tego doszło to można by się poczuć nieco zagubionym 😉 Choć poboczni aktorzy starają się jak mogą to główna para nie popisuje się zbyt rozwiniętymi umiejętnościami. Jak to zauważyła eevee, Bella przez cały film ma albo otwarte usta albo zagryza wargę. Jest to, co najmniej denerwujące i można się poważnie zastanowić nad tym czy z tą dziewczyną, aby wszystko jest w porządku. Ogólnie jednak, żeby nie jechać tak po całości, można to obejrzeć. Chociażby ze względu na to, że wszyscy o tym gadają i dobrze by nie pozostawać ignorantem jak ja XD Drugim powodem może być niecodzienność treści. Wszak romansów z wampirami nie mamy na ekranie zbyt wiele, więc lepsze to niż nic 😉 Szkoda tylko, iż nie można tego polecić nikomu, kto ukończył gimnazjum gdyż przy pomyślnych wiatrach spojrzy na nas jedynie z politowaniem 😉
Plus: Ścieżka dźwiękowa. Za pierwszym razem spodobało mi się jedynie Supermassive Black Hole, ale zaopatrzyłam się w cały soundtrack. Tym razem oglądając wyłapywałam swoje ulubione kawałki i musze przyznać, że wpasowywały się w obraz idealnie. Szczycę się tym, iż oglądając to teraz zauważyłam panią Meyer zamawiającą sałatkę XD Cóż wcześniej chyba nawet nie wiedziałam jak wygląda 😉 Postać Alice grana przez Ashley Greene jest fenomenalna. Miała tą przyjemność (tak sądzę xD) czytać książkę bez wizualizacji filmowej i musze przyznać, że Ashley to wypisz wymaluj Alice. Poza nią ciężko znaleźć tu jakieś pozytywy. Wracając jeszcze do sountracka, sprawa wyjaśniona mi przez spostrzegawczą eevee ;D Jeśli zastanawialiście się gdzie w tym filmie leci piosenka Linkin Park to wyjaśnienie od mojej drogiej kuzynki – na napisach 😉 tak samo sprawa się ma z Paramore ;P Nie polecam tego filmu męskiej części moich czytelników, wynudzicie się do granic możliwości. Żeńskiej zaś mam do powiedzenia jedynie tyle, że wszystko jest kwestią podejścia i towarzystwa podczas seansu. Może być miło, jeśli przez pół filmu pokładasz się ze śmiechu komentując chłodzące właściwości Edwarda, który mógłby w lecie robić za klimatyzacje XD

Reklamy
 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 15/07/2010 w + Obejrzane, - Horror, - Romans

 

Tagi: ,

2 responses to “Twilight (2008)

  1. xxeeveexx

    17/07/2010 at 19:06

    Edward wywołuje we mnie na dzień dzisiejszy przyspieszone bicie serca, motylki w brzuchu, drżenie rąk…
    nie martw się.
    mam te same objawy na widok lodówki, wiatraka, mrożonej wody mineralnej… xD

     
    • Ann

      17/07/2010 at 19:18

      Poległam 😀 😀 Tak czytam i już miałam Ci pisać na gg czy aby wszyscy w domu zdrowi XDD Powiem Ci że dzisiaj to nawet ja bym takim Edziem nie pogardziła ;P

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: