RSS

Mario Puzo – The Family

22 Lip

Diagnoza: Włochy przełom XV i XVI wieku. Rodzina Borgiów sprawuje władze w Rzymie. Głowa rodu kardynał Rodrigo Borgia jest wpływowym człowiekiem, który żelazną ręką i inteligentnymi posunięciami dociera dokładnie tam gdzie chce, na szczyt. Wybrany na papieża Aleksandra VI, bez większych skrupułów dba o dobra swoje i swoich dzieci. Zapewnia im bogactwo, ziemię i intratne małżeństwa. Eliminuje rywali i wrogów w sposób iście subtelny i inteligentny, który nie przekreśla go w naszych oczach tak jakby to, co robi nie było takie do końca złe. Pomimo iż wyzbyty skrupułów dba o swoją rodzinę, dla dzieci jest ojcem doskonałym. Cezar, Lukrecja, Juan i Jofre są dla niego całym światem. Choć przysparzają mu wielu zmartwień i często zmuszają wręcz do radykalnych posunięć by im pomóc, oddałby za nich życie bez mrugnięcia okiem. Najstarszy Cezar wbrew nadziejom ojca nie pragnie zostać księdzem, lecz żołnierzem, Juan jest słaby i podatny na manipulacje, Jofre wciąż jest tylko dzieckiem a Lukrecja, choć w głębi duszy dobra, także poddaje się intrygom wierząc, iż jej ojciec jest święty i wszystko, co robi, dzieje się w dobrej wierze i jest pobłogosławione przez Boga. Wzięłam tą książkę zupełnie przypadkowo, jako zapychacz, bo miałam już cztery inne i akurat moje oko zatrzymało się na półce z książkami Maria Puzo. Sądziłam, że będzie to ciężka lektura biorąc pod uwagę, z jaką powagą pisał Ojca Chrzestnego. Pomyliłam się jednak i nie umniejszając tej pierwszej książce musze powiedzieć, iż ta jest napisana o wiele bardziej przystępnym językiem. Fakt, do Ojca mam sentyment i bynajmniej nie uważam by książka ta była gorsza od Rodziny Borgiów. Jednak Rodzina jest napisana z pewnego rodzaju lekkością, która sprawia, że połykamy literki i zanim się zorientujemy pół książki jest już za nami. Co więcej miałam spore problemy z odłożeniem jej chociażby po to żeby iść spać 😉 Sekrety rodziny Borgiów wciągnęły mnie bez reszty. Jakkolwiek treść jest lekko zatrważająca i każe nam złożyć wielki pokłon w stronę rodziców, którzy sprowadzili nas na świat w czasach współczesnych 😉 Jeśli czytelnik jest zbyt delikatnej natury i nie chce czytać o torturach, morderstwach czy też związku kazirodczym, nie powinien sięgać po tę książkę. Pełno w niej też niesprawiedliwości kościoła, więc nie jest to zbyt dobra książka dla fanatyków religijnych. Jednakże przedstawienie swego rodzaju pierwszej rodziny mafijnej, jest ciekawe i intrygujące. Całkiem inne realia, inne środki i znacznie mniej sprawiedliwości. Dla każdego fana książek historycznych czy tematów mafijnych będzie to dobra lektura. Mi podobała się bardzo a jest to dość ciekawe zjawisko gdyż gustuje w bardzo niewielu książkach, w których trup ściele się tak gęsto. Pomijając wątek rodziny mamy tu także przedstawiony kawałek historii niepozbawiony opisów, które w tym wypadku wcale nie nużą. Ani razu nie miałam ochoty przekartkować książki dalej a to już coś 😉
Plus: Jakkolwiek związek między siostrą a bratem brzmi, co najmniej obrzydliwie tu nie jest wcale tak przedstawiony. Ba, wręcz sposób, w jaki pan Puzo ukazuje miłość miedzy Lukrecją a Cezarem, skłania nas do myślenia, że jakkolwiek było to złe to nie było ani trochę obrzydliwe. Tego typu myślenie nie prowadzi do niczego dobrego, ale mimo wszystko doceniam otwarcie mi oczu na tą sprawę w innym świetle. Lekkość, z jaką autor porusza tematy historyczne przywołała w mojej pamięci mojego nauczyciela historii w liceum, który siadał na biurku i opowiadał nam historię tak jak to robili dziadkowie sadzając nas sobie na kolanach i opowiadają bajki. Taka forma zawsze docierała do mnie lepiej niż suche fakty zapisane na stronnicach podręcznika. Zaszokowała mnie ta lekkość u właśnie tego autora. Czuć w tym kobiecą rękę, co zapewne jest zasługą jego towarzyszki, której przypadło zadanie zakończenie jego książki już po śmierci autora. Krótkie rozdziały i brak rozwleczonych opisów pozwala nam w pełni skupić się na treści i nie zapomnieć o niczym ważnym. Sama zawiłość relacji rodzinnych Borgiów jest wciągająca niczym brazylijska telenowela (w tym dobrym sensie :D) i równie skutecznie utrzymuje nas przed stronnicami. Wystarczy jedynie zacząć czytać a równie szybko orientujemy się, iż musimy, po prostu musimy wiedzieć, co będzie dalej. Czytałam tą książkę z naprawdę wielką przyjemnością i wzruszeniem, mając świadomość, iż była to ostatnia rzecz, jaką stworzył autor i że zależało mu na niej tak bardzo, iż poprosił swą partnerkę by ją dokończyła. Podziękujmy zatem tej pani gdyż było warto.
Ocena: 5/5

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22/07/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: