RSS

Colleen McCullough – The Thorn Birds

29 Lip

Diagnoza: Opowieść o rodzinie Clearych rozgrywająca się w latach 1915-1969 ma początek w Nowej Zelandii aż po egzotyczny obraz Australii. Z dziewięciorga dzieci Meggie jest jedyną dziewczynką. Śledząc jej losy od wczesnego dzieciństwa przeżywamy wraz z nią okres dorastania na farmie, w której każde ręce do roboty są wręcz niezbędne. Zanim jednak Meggie dorośnie przyjdzie jej zmierzyć się z bólem straty, rozłąki z ukochanym bratem i niespełnionej miłości. Obiektem jej uczuć jest osoba zupełnie nieosiągalna. Mądry i przystojny ksiądz Ralph de Bricassart stając się jej nauczycielem i powiernikiem z początku żywi jedynie czyste uczucie do dziecka. Szybko jednak uczucie to przeradza się w obustronną miłość. Stawiając księdza przed najcięższym wyborem pomiędzy szczęściem z ukochaną a powołaniem i karierą w Watykanie. Nie planowałam przeczytania tej książki. Jakkolwiek zawsze mnie intrygowała ze względu na oglądany niegdyś serial. Do tego czasu zdążyłam zapomnieć treść serialu i jedynie z grubsza pamiętałam, o co tam chodziło. Książka ta jednak stała na półce w bibliotece i ściągnęła mój wzrok, więc cóż, przeczytałam. Trochę czasu mi to zajęło i jest to dość dziwne, bo książka ta jest napisane niebywale przystępnie i lekko. Trudność z czytaniem polegała raczej na tym, iż jest to bez wątpienia najbardziej dołująca książka, jaką przyszło mi czytać w przeciągu kilku ostatnich lat. Sięgnięcie po nią po Violin dobiło mnie jeszcze silniej. Ale nie same komedie czyta człowiek, więc jakoś to przełknęłam i musze powiedzieć, że książka ta zasługuje na oklaski. Jest bez wątpienia bardzo dobra i można się w nią wciągnąć do tego stopnia, że ciężko ją odłożyć i zająć się czymś innym. Jednakże miałam też i swoje prywatne przemyślenia i nie były one tak do końca pozytywne. Jakkolwiek serial był bez wątpienia chwytający za serce i nie szło przejść obojętnie wobec uczucia łączącego Meggie i Ralpha.. tak w książce tego nie odczułam. Szczerze wręcz odebrałam to odwrotnie. Całość raziła mnie niesprawiedliwością, ale i nieprawością bohaterów. Oboje kłamali, ranili się i postępowali wbrew samym sobie, co oczywiście było być może w ich oczach jedynym rozwiązaniem, ale mi ciężko było temu kibicować. Nie polubiłam ani emocjonalnej Meggie ani praktycznego Ralpha. Najbardziej raziła mnie postać Justyny, która tak silnie mnie irytowała, że przebrnięcie przez rozdziały jej poświęcone były istną drogą krzyżową. Tak, jest to naprawdę niesamowita historia i naprawdę bardzo dobra książka, która na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Jednakże jest to za razem książka smutna, wręcz dołująca i okrutna momentami. Nie powiem, że żałuje, że ją przeczytałam, bo absolutnie tak nie myślę, jednakże nie polecam jej komuś, kto nie umie się ustosunkować do smutnych i niesprawiedliwych zdarzeń. Na kartach tej książki nie rozgrywa się nic dobrego, pięknego i pogodnego. Życie daje każdemu w kość najsilniej jak tylko potrafi, wbijając metaforyczny cierń w pierś. Warto sięgnąć po tę książkę chociażby ze względu na klasykę tematu. Zgadzam się z porównaniem tego do Przeminęło z wiatrem gdyż tak samo tu historia pozbawiona jest złudzeń a zarazem oczarowuje nas bez reszty. Jest coś w tym, że czasem lubimy sobie pocierpieć, choć niekoniecznie ze związanego z nami powodu. Chyle czoła przed autorką za poruszenie takiego tematu gdyż bez wątpienia nie było to łatwe. Do tego lekkość, z jaką napisała swą książkę pozwala nam na zaropienie się w wieloletnich dziejach rodziny Clearych. Jedna z najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku, choć bez wątpienia niebywale smutna.
Ocena: 4/5

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 29/07/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: