RSS

Katherine Paterson – Bridge to Terabithia

31 Lip

Diagnoza: Jess Aarons wychowuje się w biednej rodzinie. Jest jedynym chłopcem z pięciorga dzieci i niezbyt dobrze czuje się w tym zdominowanym przez kobiety domu. Ma dwie wielkie pasje, jakimi są bieganie i rysowanie zwierząt w śmiesznych okolicznościach. Pewnego dnia do domu obok wprowadzają się nowi mieszkańcy a wraz z nimi ich córka Leslie. Leslie od początku nie jest zbytnio lubiana gdyż wygląda na wyjątkową indywidualistkę. Ma krótko obcięte włosy i chodzi w spodniach. Do tego wygrywa wyścig, do którego to Jess przygotowywał się od bardzo dawna. Pomimo iż przegrał z dziewczyną szybko zmienia, co do niej zdanie i zaprzyjaźnia się z Leslie przekonując się, że w gruncie rzeczy jest świetną osobą, z którą nie sposób się nudzić. Oboje czując się przytłoczeni szkołą i tym, iż są traktowani inaczej postanawiają stworzyć dla siebie miejsce z dala od problemów i trosk. Miejscem tym staje się odkryta przez nich w lesie magiczna kraina Terabithia, do której dostać się można jedynie przeskakując na linie wiszącej nad strumieniem. Znajduje się tam stary domek na drzewie a dzieci wykorzystując swoją bujną wyobraźnie mianują się władcami owej krainy i spędzają tam najwspanialsze chwile swego dzieciństwa wzmacniając tą jedyną, pierwszą przyjaźń, która przetrwała by wszystko… Znów zaczęłam od ekranizacji, ale nic nie szkodzi. Obie pozycje, film i książka są bezsprzecznie warte uwagi. Kiedy sięgnęłam po film z początku spodziewałam się czegoś lekkiego. Nie czytam opisów filmów, bo nie lubię, kiedy ktoś psuje mi treść. Często sugeruje się aktorami, gatunkiem, ale najczęściej plakatem. Tym razem to ostatnie było powodem. Podczas oglądania byłam przekonana, że jest to film dla dzieci aż nie doszłam do końca, który sprawił, że płakałam. Najzwyczajniej w świecie płakałam i było mi strasznie smutno. To właśnie z książki dowiedziałam się, że historia ta jest prawdziwa a przynajmniej bazowana na czymś prawdziwym. Książkę autorka napisała dla swojego syna, który… no właśnie. Nie chce zdradzać treści. Jakkolwiek ekranizacja była dla mnie nieco, przebajerowana graficznie tak książka była pozycją w sam raz. Nieco zdziwiło mnie to, iż stała w regale dla dzieci i czcionka była takiej wielkości, że niemowlę mogłoby po nią sięgnąć ;P Jednak, kiedy już zaczęłam ją czytać przekonałam się, że świetnie nadaje się na książkę dla dzieci w wieku bohaterów (około 11 lat). Jest napisana językiem przystępnym dla dzieci i bez wątpienia do dzieci kierowana. Jess myśli dokładnie tak jak myślą dzieci w jego wieku i bez wątpienia spotka się ze zrozumieniem swoich rówieśników. Jakkolwiek jest to książka kierowana do młodszego czytelnika bez wątpienia spodoba się też starszemu. Jest to bodajże jedna z najpiękniejszych historii przyjaźni, jaką dane mi było czytać. Wzruszyła mnie już w formie filmowej a książkowa wcale nie była gorsza, jedynie nieco mniej poważna. Większość z nas przeżyła tą jedną niezapomnianą przyjaźń, więź, która wydawała nam się absolutnie nierozerwalna. Niektórzy nawet zdołali ją zachować przez wiele długich lat. Historia Jessa i Leslie jest prawdziwa, szczera, wzruszająca. Nie jest to być może jakiś niesamowity klasyk, który należy mieć na półce, ale śmiało mogę powiedzieć, iż jest to książka, która spodobałaby się każdemu (albo przynajmniej większości). Bo każdy z nas był kiedyś jedenastolatkiem, każdy miał ciężkie dni w szkole, domu.. Każdy miał kiedyś przyjaciela na śmierć i życie, z którym dzielił sekret. Piękna książka i piękna historia. Sam koniec bardzo smutny, ale tak to już w życiu bywa. Niesie za sobą przesłanie a zarazem bawi czytelnika. Zasłużona najwyższa ocena. Ciekawostka – jest to książka z 1977 roku a zainteresowano się nią w Polsce dopiero po ekranizacji, smutne 😦
Ocena: 5/5

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31/07/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: