RSS

Silk (2007)

02 Sier

Powód: Skusił mnie plakat i ładna Keira Knightley.
Diagnoza: Ekranizacja powieści Alessandro Baricco o tym samym tytule. Druga połowa dziewiętnastego wieku, Francja. Hervé Joncour syn burmistrza miasteczka Lavilledieu po odbyciu służby wojskowej decyduje się na odejście z armii by poślubić swą ukochaną Hélene. Młodzi muszą się z czegoś utrzymać, dlatego też Hervé najmuje się jako pomocnik pana Baldabiou. Przedsiębiorca ten ma w planach uczynienie z Lavilledieu ośrodka produkcji jedwabiu. Zadaniem Hervé’go jest pozyskiwanie jaj jedwabników, co wiąże się z dalekimi podróżami do egzotycznych i niebezpiecznych krajów, jak Syria, Egipt a następnie Japonia. To właśnie tam pozyskują najwspanialszy jedwab na świecie i choć podróż jest wyjątkowo długa i niebezpieczna, jest ona dla tego biznesu wyjątkowo konieczna. Hervé przebywając w zupełnie innym świecie o innych zasadach i kulturze, odnajduje tam coś, co sprawia, że jego myśli na długo po powrocie do domu, pozostają w kraju kwitnącej wiśni. Tęsknota sprawi, iż niejednokrotnie wróci tam po coś, czego tak naprawdę wcale nie musiał szukać. Film ten skusił mnie ładnym plakatem. Sądziłam, iż klimatem przypomina Painted Veil i bardzo się zawiodłam tym, co dostałam. Jakkolwiek, Keira Knightley jest tu wyjątkowo śliczna a i zdjęcia są równie przyjemne dla oka, nic więcej z tego filmu nie miałam. Sama historia jest płytka jak moja wanna i dość przykra. Nie chce tu zdradzać treści, ale wszystko sprowadza się do tego, że główny bohater jest świnią. Nie wiem jak to się ma do książkowej wersji (która już czeka w kolejce do przeczytania), ale film tak spłycił tą historię że aż przykro się to ogląda. Nie ma to żadnego porównania do Painted Veil, które było o niebo lepsze. Jedyne, co te filmy łączy to ograniczona liczba dialogów zastąpiona obrazami, które mają mówić same za siebie. W przypadku Jedwabiu obrazy niestety nie nadrabiają. Może inaczej to ujmę, same obrazy są piękne i poetyckie, temu nie przeczę. Jednakże historia jest tak nieciekawa, że na nic nam te piękne obrazy. Zrozumiałabym gdyby zachowanie Harve’ego miało jakieś wyjaśnienie, takie, które ten film w racjonalny sposób by przedstawił. Ale takowego tu nie uświadczymy. Przyznam, że film zanudził mnie do tego stopnia, że gdyby nie mój wrodzony upór i zasada – nie oceniaj czegoś, czego nie sprawdziłaś do końca, pewnie nie dotrwałabym do napisów. Nie żałuje, że go obejrzałam, bo jakkolwiek wynudziłam się przeokropnie to widoki były warte tej nudy. Do tego, Keira prezentowała się wyjątkowo zjawiskowo. Zazwyczaj nie zachwycam się jakoś szczególnie jej urodą, bo zwyczajnie nie przypadają mi do gustu jej role. W przypadku Jedwabiu jednakże jej rola jest jedyną ciekawą a do tego prezentuje się nadzwyczaj pięknie, ratując ten film przed totalną klapą. Słyszałam pewne głosy sprzeciwu, które mówią, że film jest piękny, poetycki, blablabla. Jestem fanką takich właśnie filmów i jakkolwiek zarówno Painted Veil jak i Atonement mogłabym zatrzymywać, co chwilę by popatrzeć na obraz prezentowany na ekranie, tak tutaj treść skutecznie mnie do tego zniechęcała. Mam nadzieje, że książka nieco podniesie moje zdanie na temat tej produkcji, zobaczymy. Do tego czasu raczej nie polecam, chyba, że naprawdę wyjątkowo wytrwałym, którzy nie przepadają za dialogami w filmach 😉

Reklamy
 
12 komentarzy

Opublikował/a w dniu 02/08/2010 w + Obejrzane, - Melodramat

 

Tagi: ,

12 responses to “Silk (2007)

  1. xxeeveexx

    02/08/2010 at 20:17

    w końcu tego filmu nie obejrzałam, bo nie miał mi kto nagrać, jak leciał wtedy w tv, jak wracałam z moich dolnośląskich wakacji 😉

    i ffcale Twoja wanna nie jest taka płytka, już nie oszukuj xD

     
    • Ann

      02/08/2010 at 20:19

      Csii nie zdradzaj tu głośno sekretów mojej wanny! XD

      Oj powiem Ci że wiele to nie straciłaś :p Może jeszcze się nadrobi jak ktoś tu w końcu weźmie się za pewną powinność której powinien już dokonać jakiś czas temu ale leń go opętał.. nie to żebym o sobie mówiła, broń Boże 😀

       
  2. xxeeveexx

    02/08/2010 at 20:22

    eeee…. że what? xD

    rozumiem, rozumiem;)

    obudził się w Tobie dziki zwierz, którym jest leniwiec? znaaam to uczucie, znaaam… ;P

     
    • Ann

      02/08/2010 at 20:25

      Małpa w zoo.. eee nie rymuje się z angielską wersją, trza coś innego wymyślić XD

      Dobrze, dobrze ;D

      Oj tak, ale powiem Ci że on się tak nie do końca obudził, przysypia.. ale jest bardzo ale to bardzo dominujący xD

       
  3. xxeeveexx

    02/08/2010 at 20:31

    może: „w zoo gad” xD rymuje się xD

    trzeba zrobić COŚ, żeby stał się recesywny 😉 bo inaczej przekażesz go potomstwu genetycznie 😀

     
    • Ann

      02/08/2010 at 20:34

      Jesteś wielka XD w życiu bym na to nie wpadła, nie o tej godzinie kiedy leniwiec chrapie najgłośniej XD

      Przy mojej chęci do jakiegokolwiek wysiłku w tej chwili można sobie spokojnie wybić z głowy problem potomstwa ;D Mam ochote iść spać i wstać tak powiedzmy za tydzień ;P ale tak na poważnie to zabieram się za to jutro bo czas leci a Ty niedługo wszystko wyoglądasz 😉

       
  4. xxeeveexx

    02/08/2010 at 20:37

    jeszcze do „what” rymuje się:
    „kot”
    „płot”…

    mam! wlazł kot na płot i spot – że what?!

    we mnie obudził się pawian chyba… 😛

     
    • Ann

      02/08/2010 at 20:39

      Teraz to już mnie tak na łopatki położyłaś że już nie wstane XDD wiesz co może my na poważnie weźmy się za rynek muzyczny? Ty będziesz pisać teksty, ja.. nie wiem, ale coś się wymyśli 😀 Sława czeka! ;]

      W Tobie może się obudzić chęć na film z mo.. ee.. z Gerardem ;p żebyś mi powiedziała czy warto 😉

       
  5. xxeeveexx

    02/08/2010 at 20:42

    z dedykacją dla Ann dziś obejrze PS I love you
    koniec wypowiedzi

    xD

     
    • Ann

      03/08/2010 at 10:50

      I słowo ciałem się stało… xDD

       
  6. xxeeveexx

    03/08/2010 at 15:39

    opisz „PS-a”, to przeniesiemy rozmowę bardzo na temat wpisu xD

     
    • Ann

      03/08/2010 at 17:10

      Opisuje tak po kilka zdań co jakiś czas XD musze myśli pozbierać bo jakieś takie rozpasane… ciekawe przez kogo ;P ;P

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: