RSS

Lemony Snicket – A Series of Unfortunate Events #5 The Austere Academy

04 Sier

Diagnoza: Każdy pobyt u członków rodziny kończy się dla rodzeństwa Baudelaire dość źle, żeby nie powiedzieć tragicznie. Kiedy tym razem trafiają do szkoły z internatem sytuacja ta wcale się nie poprawia. Już nad samym wejściem wita ich napis Memento mori znaczący ni mniej ni więcej „Pamiętaj, że umrzesz”. Wioletka, Klaus i Słoneczko są ostatnimi osobami, którym należałoby to przypominać. W szkole tej czekają ich nieprzyjemne starcia z wyjątkowo niemiłą Karmelitą Plujko, ale i też ze złośliwym wicedyrektorem Neronem. Zamieszkując „Budę dla sierot” będą musiały poradzić sobie z krabami, grzybem i tapetą w serduszka. Do tego Hrabia Olaf znów pojawia się na ich drodze, tym razem przebrany za nauczyciela wf-u Dżyngisa. Jedyną pociechą w te mroczne dni stają się dla nich Trojaczki Bagienne, z których pozostało tylko dwoje. Ta część Serii skutecznie podniosła moją wiarę w umiejętności autora. Jakkolwiek poprzedni tom napawał mnie obawą, iż teraz to już będzie tylko gorzej i bardziej smutno, ten tom pokazał, że autor nie jest taki głupi. Owszem, nie jest radośnie. Nie można nawet powiedzieć, że jest lepiej niż w poprzedniej części. Jednak napisane jest to już w mniej dołujący sposób i to mnie cieszy. Przede wszystkim dzieci mają kogoś, kto jest dla nich nie tylko miły, ale i też stara się im pomóc. Co prawda to także ma swoje minusy zwłaszcza na samym końcu, ale przynajmniej pozwala nam przebrnąć przez treść bez ciągłego patosu. Najbardziej jednak podobało mi się to, że tym razem plan Hrabiego Olafa nie jest od samego początku oczywisty. We wcześniejszych tomach nie trudno było się domyślić o cóż może mu chodzić albo nawet wprowadzał plan w życie już przed połową książki, co po pewnym czasie może się wydać nużące. Dzieci wciąż borykają się z problemami tak niesprawiedliwymi, iż ma się ochotę zakląć na ten świat i ludzi, którzy się tego typu okrucieństw dopuszczają. Jednakże w tej części sprawia to jedynie, iż jesteśmy ciekawi, co też może wydarzyć się dalej. Autor skutecznie utrzymuje uwagę czytelnika i to w bardzo pozytywny sposób. Dzieci wykazują się znów swoją zaradnością, inteligencją i zgraniem. Jakkolwiek pan Snicket (albo raczej Daniel Handler, bo tak naprawdę się nazywa) pozbawia nas złudzeń zanim cokolwiek złego się stanie, jest to raczej zachętą niż autentycznym ostrzeżeniem. Tym razem dzieci nie robią żadnych wyjątkowo niebezpiecznych rzeczy i nikt nie umiera (a przynajmniej nie jest to opisane) więc stanowczo na plus. Podobało mi się też to, iż autor zdradza coraz to więcej szczegółów tajemnicy, która mam nadzieje zostanie rozwiązana dopiero na końcu gdyż skutecznie podtrzymuje moje zainteresowanie. Słowem – polecam. Ten tom bezsprzecznie zasługuje znów na najwyższą ocenę i liczę na to, że kolejny mnie nie zawiedzie 😉
Ocena: 5/5

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 04/08/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: