RSS

My Blueberry Nights (2007)

04 Sier

Powód: eevee mnie zmusiła XD no dobra, nie zmusiła, ale namówiła na wspólne oglądanie 😉
Diagnoza: Rozczarowanie miłosne skłania Elizabeth do ucieczki od dotychczasowego życia. Chcąc zapomnieć o złamanym sercu wyrusza w podróż po Ameryce. Spotkania z obcymi i całkowicie innymi niż ona ludźmi, uczą ją życia i odmieniają ją tak, że wreszcie jest w stanie zrozumieć samą siebie. Powracają do mnie myśli towarzyszące mi przy opisywaniu Silk. Wiecie jak to jest dostać naprawdę pięknie zapakowany prezent, który wewnątrz opakowania okazuje się skarpetkami? Są tacy, którzy lubią skarpetki ot chociażby ja, te długie i koniecznie w paski ;P ale większość mimo wszystko czułaby się zawiedziona złudnym opakowaniem. Wiem, że Kar Wai jest wielkim reżyserem, którego cenią ludzie na całym świecie, wiem to nie od dziś. Zaznaczę już na samym początku, iż film jest bezbłędnie nakręcony i same obrazy jako takie są piękne i warte zobaczenia. Jednakże pod przykrywką tych pięknych obrazów kryją się skarpetki. Nie ma tam nic, zupełnie nic. Ot historyjka zupełnie nie warta ekranizacji i momentami zalatująca niemiłosierną nudą. Kilka razy mało nie zasnęłam gdyż na ekranie zwyczajnie nic się nie działo. Nie chce tu wyjść na jakąś kompletnie nie czułą na sztukę. Doceniam to, że film był artystycznie przedstawiony, mało takich pozycji, które nakręcone w ten sposób spotkałyby się z szerszym zainteresowaniem. W przypadku tego filmu zainteresowanie wynika zapewne z obecności Jude Law’a, Rachel Weisz, Natalie Portman i oczywiście debiutu aktorskiego Nory Jones. Wyczytałam, że zarówno reżyser jak i Norah nie lubią placka jagodowego, ja jestem na jagody uczulona. Dlatego też nie robiły na mnie wrażenia pogadanki o żarciu. Nie robił na mnie wrażenia sztuczny dramat, który był suchy do bólu i momentami bolały mnie uszy od tego, że brakowało dźwięku tam gdzie dźwięk powinien być. Ale to, co boli najbardziej to fakt, iż pod tą piękną, artystyczną przykrywką nie ma żadnego przesłania. Oglądałam wiele takich filmów i każdy z nich miał coś do powiedzenia. Coś przekazywał, jakkolwiek w dość ciężki i nie dla każdego przystępny sposób. Tutaj jedynym przekazem jest to, że.. no tak, nie chce zdradzać treści 😉 W każdym razie treść jest płytsza niż moja wanna 😉 Jeśli ktoś lubi piękne kolorystycznie filmy, w których każda klatka wydaje się dopracowanym do perfekcji obrazem to jest to film dla niego. Ale poza ładnymi aktorami i wyszukaną kolorystyką znajdziecie tu, co najwyżej wyjątkowo jak dla mnie odpychający motyw jagód. Smacznego.

Reklamy
 
4 komentarze

Opublikował/a w dniu 04/08/2010 w + Obejrzane, - Romans

 

Tagi: ,

4 responses to “My Blueberry Nights (2007)

  1. xxeeveexx

    04/08/2010 at 13:02

    hah, jak to wyczytałam na filmwebie na forum, ktoś stwierdził, że najlepszą sceną była ostatnia – ten ich pocałunek;)
    no ale jak się coś ćwiczy przez 3 dni w liczbie 150 to efekt gwarantowany (+ ból szczęki, jak to stwierdziłaś:P)

     
    • Ann

      04/08/2010 at 13:21

      No bo to była jedyna emocjonalna scena filmu 😉

      Podziwiam ich wytrwałość w tych 3 dniach, aczkolwiek całować Juda to pewnie znacznie przyjemniejsze niż jeść placek z jagodami xD

       
  2. xxeeveexx

    04/08/2010 at 19:30

    jagody mnie od tego wczorajszego filmu prześladują:D

    wróciłam z biblioteki, przeglądam książki, które wypożyczyłam, a tam o autorce: „uwielbia herbatniki z jagodami”, a na drugiej książce tej samej autorki: „urodziła się w Jagodowej Stolicy Polski”

    fatum, czy co?

    może ja zostanę aktorką, taką hollywoodzką xD
    Jude i te inne sprawy.. xD

     
    • Ann

      05/08/2010 at 11:15

      To jak będziesz na mieście musisz wstąpić do jakiejś kawiarni i zakupić :p może jakiś miły pan będzie obsługiwał 😀 to by było dopiero przeznaczenie 😉

      Podziwiam tego kto uwielbia herbatniki z jagodami ;P nie fatum tylko przeznaczenie, no 😉

      Ja jestem za 😀 chciałabym taki film zobaczyć XDD

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: