RSS

Lemony Snicket – A Series of Unfortunate Events #9 The Carnivorous Carnival

22 Sier

Opis: Uciekając przed pożarem koszmarnego Szpitala Schniztel rodzeństwo Baudelaire znajduje schronienie w bagażniku samochodu Hrabiego Olafa. Licząc na to, iż zaprowadzi ich on do miejsca, w którym mogliby rozwikłać zagadki niedające im spokoju a tym samym odzyskać dobre imię (wciąż są poszukiwani za morderstwo), trafiają na bezludne uroczysko. Karnawał Kaligariego to jedyne miejsce, w którym mogą się ukryć. Dzięki przebraniom z bagażnika Olafa dzieciom udaje się podać za dziwolągi, dzięki czemu zostają najęci do pracy dla Madame Lulu. Ta tajemnicza kobieta okazuje się skarbnicą wiedzy Hrabiego Olafa. To właśnie dzięki niej za każdym razem udaje mu się odnaleźć sieroty Baudelaire. Jednakże o wiele ważniejszą informacją, którą chcieliby zdobyć Wioletka, Klaus i Słoneczko jest odpowiedz na pytanie – które z ich rodziców przeżyło pożar?
Diagnoza: Już w poprzednim tomie historia wkroczyła na całkiem nowy tor i przyznam, iż dawkowanie emocji autor dopracował tu do perfekcji. Od początku wiemy, iż tym razem sieroty Baudelaire (a może jednak nie sieroty?) pchają się same w paszcze lwa. Jest to też pierwszy tom, w którym na samym początku zamiast nowego przebrania Olafa na rysunku to właśnie rodzeństwo ma na sobie przebranie. Karty się odwracają a napięcie rośnie. Książka staje się dojrzalsza i przez to niedostępna już dla bardzo młodych czytelników. Ostrzegam od razu, iż dzieją się tu takie rzeczy jak na przykład pożarcie żywcem przez lwy. Fakt, autor nie skupia się na opisie, co więcej rozgrywa to tak, iż nikt nie powinien się przestraszyć, ale mimo wszystko warto wiedzieć, iż taka tematyka zostaje tu poruszona. Spodobało mi się to odwrócenie ról i pokazanie, iż nie da się w niektórych przypadkach iść przez życie pozostając jedynie prawym i grając według zasad sprawiedliwych, kiedy ma się do czynienia z niesprawiedliwymi, którzy gwizdają na tego typu zasady. Sekret WZS zostaje powoli nagryziony, ba, dowiadujemy się na tyle by zaspokoić swoją ciekawość, ale jedynie w wyważonych dawkach. Wciąż pozostaje tak wiele niewiadomych, że powoli nabieram ochoty na sprawdzenie na jakiejś wikipedii jak to się wszystko skończy 😉 Choć wcześniej dzieci były nie raz w dużym niebezpieczeństwie tu tkwią w nim od samego początku aż po ostatnie strony, co więcej tom ten kończy się naprawdę tragicznie, co wcześniej nie miało miejsca. Autor zawsze na końcu pozostawiał nadzieje na poprawę sytuacji i choć burzył ją z początkiem tomu kolejnego to nadzieja była. Tutaj, ostrzegam, zwyczajnie jej nie ma. Wręcz kończy się tak, że gdyby pozbawiono mnie możliwości czytania dalej w przeciągu przynajmniej kilku dni, pewnie bym nie wytrzymała i zasiadła do wikipedii 😉 Jedno autorowi musze przyznać, wie jak zaciekawić. Pomijając już oczywiście jego świetny styl, momentami doprowadzające do łez śmiechu poczucie humoru, niebanalne porównania i wyszukane zagrywki (autor wyjaśniając, czym jest déjà vu zamieszcza dwie niemalże identyczne strony zaraz po sobie, rewelacyjny pomysł). Do tego dochodzi przemyślana i wciągająca historia, ciekawe postaci i miejsca. Jednak talent do dawkowania napięcia jest w tym wszystkim najlepszy. Bo choć wraz z rozwiązaniem jednej zagadki pojawia się kolejna to nie czujemy irytacji gdyż w jakiś sposób zostaje to magicznie złagodzone. Jedyne, co można odczuwać po przeczytaniu tego tomu to głód następnego 😉 W oczekiwaniu na to, co tym razem zgotuje los rodzeństwu Baudelaire i czym do jasnej ciasnej jest WZS 😉
Ocena: 5/5
Ekranizacja: –

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22/08/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: