RSS

Rock’N’Rolla (2008)

22 Sier

Powód: Strasznie trudno się domyślić 😉
Opis: Co łączy mafijnego bossa, księgową, skorumpowanego polityka i drobnych złodziejaszków? Żądza pieniądza potrafi opętać każdego. Choć każde z nich oficjalnie pracuje jedno dla drugiego, za plecami swoich wspólników stara się położyć rękę na forsie i przy okazji wyrolować konkurencje. Kiedy w grę wchodzą miliony dolarów nie ma żadnych chwytów niedozwolonych.
Diagnoza: Oglądając ten film miałam dziwne wrażenie déjà vu. Trzeba mi było sceny tańca Butlera i Newton bym załapała, że film ten niebezpiecznie próbuje naśladować Pulp Fiction. Pulp Fiction jest jednym z moich ulubionych filmów, ba nawet znam pewnego ktosia, kto teraz pewnie mnie czyta, który umie cytować ten film z pamięci ;D Jakkolwiek brzmi to pewnie strasznie, ale Tarantino jest jednym z moich ulubionych reżyserów. Widziałam mnóstwo prób naśladownictwa tych nieudanych i tych jeszcze bardziej nieudanych. Ten film z początku wydaje się podobny jedynie przez tematykę, o co Guya Ritchie obwinić nie można. Później jednak podobieństw jest coraz więcej i więcej aż w ostatecznym rozrachunku jest ich zbyt wiele. Jakkolwiek oba filmy różnią się nieznacznie i na upartego, jeśli się nie widziało tego pierwszego to ten wyda się niesamowicie nowatorski, to cóż, Pulp Fiction do pięt nie dorasta. Ale nie będę się tu czepiać dłużej podobieństwa, bo zdaje sobie sprawę, że nie każdy sięga po takie dziwne twory jak filmy Tarantino 😉 Jakkolwiek, jeśli się nie lubi filmów Tarantino to i ten nie będzie dobrym wyborem. Akcja na początku dzieje się nieco zbyt szybko. Za dużo dialogów w zbyt szybkim tempie, przez co przyznam przewijałam przynajmniej dwa razy żeby wiedzieć, kto roluje, kogo i dlaczego. Była to jednak moja wina gdyż zwyczajnie nie byłam przygotowana na intensywnie skupienie się na akcji już od pierwszych minut filmu. Później jest już znacznie bardziej zjadliwie. Bywa strasznie, bywa śmiesznie, bywa narkotycznie. Scena ucieczki przed niezniszczalnymi ruskimi jest rewelacyjnie nakręcona. Zabawa obrazem w przypadku tej akurat sceny powaliła mnie na kolana i tu akurat chylę czoła. Do tego przyrównanie człowieka do pudełka fajek, niezwykle poetyckie 😉 Na największy plus zasługuje jednak muzyka. Tworzy tak niesamowite tło, że od razu zapragnęłam soundtracka. Do tego dobór aktorów też interesujący. Poza brzydką Thandie Newton wszyscy wpasowali się w swoje role idealnie. Przemilczę tu postać One Two gdyż obawiam się iż mój słowotok mógłby ciągnąć się zbyt długo ;P Nie powstrzymam się jednak przed skomentowaniem ciekawostki dotyczącej Thandie, która ze względu na infekcje gardła pana Butlera odmówiła pocałowania go xD Droga pani Newton infekcja gardła nie jest taka straszna… xD W każdym bądź razie jest to jedna z ról pana Butlera, którą warto zapamiętać 😉 Pasuje mi do tego typu postaci o wiele bardziej niż do komedii romantycznych, ale to tylko moje zdanie 😉 Wracając jednak do samego filmu to bez wątpienia polecam, choć może nie fanatykom Pulp Fiction żeby się nie poczuli urażeni naruszeniem świętości 😉 Ja ubawiłam się świetnie, przyznaje, nie od samego początku, bo trochę trzeba było czasu żeby akcja się rozwinęła, ale dla niektórych scen było warto. Do tego ta muzyka, ah! Polecam tym, którzy lubią nieco „odchyłowe” kino 😉 Czy już wspomniałam, że One Two fajny jest? 😀

Reklamy
 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 22/08/2010 w + Obejrzane, - Kryminał

 

Tagi:

3 responses to “Rock’N’Rolla (2008)

  1. ewa

    24/08/2010 at 19:58

    „Powód: Strasznie trudno się domyślić ;)”
    eeee, dlaczego?? powiedz, powiedz – wypowiedz to magiczne nazwisko na głos i ciesz się tym dźwiękiem xD

    przez Ciebie nie zachowuję się normalnie – fabrykuję dowody i podsyłam Ci powody, do tego, abyś Ty mi dostarczała powodów do fabrykowania dowodów!
    ^^ to było logiczne? 😉

    a film fajny! (odezwała się ta, która obejrzała go łącznie może jakieś 5 minut;P)

     
    • Ann

      25/08/2010 at 17:17

      Ja nie musze nic mówić żeby dzwoniło mi w głowie na samą myśl xDD Powinnam zamontować sobie jakiś taki system który by wydawał piskliwy dźwięk na tą myśl i zaraz by mi przeszło xD

      Brzmi logicznie po przeczytaniu 3 razy 😉 No ale to nie prawda! Ja jestem sobie grzeczna i nikomu nie wadze a że czasem bredze to już taki mój urok osobisty 😀 Pewnie jeszcze nie raz Ci dam powody do fabrykowania dowodów ;P

      Noo faktycznie, naooglądałaś się go strasznie 😀 Musisz taniec zobaczyć 😉

       
  2. ewa

    25/08/2010 at 18:16

    coś jak „pajączek” na garbienie 😉
    ha! do trzech razy sztuka:)

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: