RSS

Janet Fitch – White Oleander

28 Sier

Opis: Ingrid, charyzmatyczna poetka nie jest matką doskonałą, jej relacje z córką Astrid są wyjątkowo skomplikowane. Córka widzi w niej doskonałość, czystość, wzór ideału. Kiedy skrzywdzona i zdradzona Ingrid zabija swojego kochanka i trafia do więzienia z werdyktem dożywocia, skazuje swoją dwunastoletnią córkę na życie w rodzinach zastępczych. Czytelnik rozpoczyna swą podróż wraz z bezbronną i nie przygotowaną na cios życia dziewczyną. W każdym z kolejnych etapów swojego nastoletniego życia Astrid zyskuje doświadczenie i dorasta ucząc się, czym jest miłość oraz szukając odpowiedzi na to, kim jest i gdzie jej miejsce. Choć za murami więzienia matka towarzyszy jej przez cały czas z biegiem lat ukazując jak wiele je dzieli, ale i łączy za razem.
Diagnoza: Kiedy zaczęłam czytać tę książkę nie byłam szczególnie zachwycona. Zapowiadała się dziwnie i ospale. Sam niezwykle artystyczny początek skutecznie mnie zniechęcił i odłożyłam ją po paru stronach. Los akurat chciał, że nudziłam się następnego dnia i sięgnęłam znów po nią doznając całkowitego pochłonięcia treścią. Jest to jedna z najlepszych książek dramatycznych, jakie czytałam w tym roku. Choć na początku wydawało mi się, iż będzie przerysowana, zbyt płaczliwa i pełna niezwykle głębokich przemyśleń, szybko zorientowałam się, iż jest wręcz odwrotnie. Książka ta nie ma lekkiego tematu i nie jest to coś, co moglibyśmy przeczytać ku rozrywce. Jest smutna i ciężkawa, jak życie. Jednakże autorka w sposób genialny opracowała przedstawienie smutku tak by nie był on przesadzony, byśmy dali mu wiarę i wciągnęli się bez reszty w losy młodej Astrid. Chęć na ekranizacje chodziła za mną od paru lat, ale cieszę się, że zaczęłam od książki. Styl autorki, niesamowicie żywe postaci, pomysł i przemyślenia zasługują na długie i głośne oklaski. Miewałam w rękach różne dramaty, niektóre nudziły inne załamywały zbyt silnie. Ten, pomimo iż porusza nieprzyjemne kwestie, nie działa na nas źle i to duży plus. Historia nie jest przytłaczająca tylko zwyczajnie smutna. To znaczy, iż autorka odnalazła złoty środek pisząc książkę idealną. Jakkolwiek teraz nabrałam jeszcze większej ochoty na ekranizacje to bez wątpienia nie dorówna pierwowzorowi. Każdemu, kto widział film polecam przeczytanie tej książki gdyż pochłania się ją z zaskakującą lekkością. Obserwowanie upadków i wzlotów Astrid przez cały czas nie pozbawia nas nadzieje na dobry koniec. Autorka ukazuje życie wyzbyte złudzeń, oferujące nam wiele, ale i też odbierające i niesprawiedliwe. Książka niezwykle emocjonalna, głęboka i dojrzała. Życie w walizkach – genialny pomysł, chciałabym zobaczyć coś takiego w muzeum. Byłby to jedyny przykład sztuki współczesnej wart mojej uwagi.
Ocena: 5/5
Ekranizacja: 2002 – White Oleander

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28/08/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: