RSS

Neil Gaiman – M is for Magic

28 Sier

Opis: Zbiór opowiadań pana Gaimana, teoretycznie o tematyce dla dzieci.
Diagnoza:
Sprawa dwudziestu czterech kosów
Pierwsze opowiadanie i od razu oklaski. Humpty Dumpty, Tomcio Paluch, Robin Hood, Królowa Kier… wszyscy zaplątani w intrygę. Prześmiewcze, dowcipne z tak zwanym wykopem 😉 Uśmiałam się serdecznie, choć żałuje, że opowiadanie to jest tak krótkie 😦 Polecam do autobusu w drodze do pracy/szkoły/miasta 😉 Niewątpliwie 5/5 🙂

Trollowy most
To opowiadanie jest już o wiele cięższe i uważam, że nie powinno znaleźć się w zbiorze dostępnym dla dzieci. Jest zbyt dojrzałe i wydaje mi się, że również zbyt straszne jak dla młodego czytelnika. Jeśli zaś podejść do tego jako dorosły to rewelacja. Cały Gaiman, nic dodać nic ująć. Ciarki po plecach przechodzą na myśl, jakie wizje ten człowiek ma w swojej inteligentnej głowie 😉 Również 5/5.

Nie pytaj diabła
Na myśl o tym opowiadaniu dostaje gęsiej skórki. Jest to chyba jedna z najlepszych krótkich opowiadań Gaimana. Jakkolwiek obawiam się, iż teraz będę z pewną obawą oglądać jakiekolwiek drewniane pudełka xD to musze powiedzieć, że 5 w ocenie to stanowczo za mało. Nie mogę napisać za dużo, bo to tylko dwie kartki a treści zdradzać nie chce. Dlatego też gorąco zachęcam do przeczytania samemu, najlepiej w nocy – efekt murowany 😉 6/5.

Jak sprzedać Most Pontyjski
Nic specjalnego. Zaczynam od ostrych słów gdyż nawet przez moment nie porwało mnie to opowiadanie i niespecjalnie mam ochotę czytać je ponownie. Do tego uważam, że kompletnie nie nadaje się akurat do tego zbioru opowiadań, który, podkreślam, znalazłam na półce dla dzieci. Być może tkwi w nim ukryta głębia, ale mnie ona nie wciągnęła. Marne 2/5 choć z ciężkim sercem.

Październik w fotelu
Kolejne opowiadanie nie dla dzieci, ale w przeciwieństwie do poprzedniego bardzo dobre. Wciągnęło mnie już w tomiku „Rzeczy ulotne”, ale miło było odświeżyć sobie wspomnienia. Lekko straszne i smutne, ale to właśnie mroczny Gaiman, jakiego lubię. Bez nudzenia i same konkrety 😉 Nie zmieniam zdania, co do mojej poprzedniej oceny 5/5.

Rycerskość
No cóż, jeśli uznać, że jest to odpowiadanie dla dzieci to wyłącznie dla tych inteligentnych. Nie jest straszne ani mroczne, ale ma w sobie coś, co czuje przemówi silniej do starszego czytelnika. Osobiście czuje się urzeczona. Zarówno stylem jak i samym pomysłem, co już specjalnie mnie nie dziwie w przypadku tego autora 😉 Solidne 5/5, tak podoba mi się ten tomik 😉

Cena
To opowiadanie jest przerażające i smutne. Bardzo w stylu Gaimana i nie wiem czy będąc młodsza chciałabym się z nim zapoznawać. Można mieć po nim koszmary 😉 Co nie zmienia faktu, iż pomysły tego człowieka nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Jego wewnętrzne zamiłowanie do grozy urzeka i wręcz hipnotyzuje. Aż trudno uwierzyć, że taka osoba śpi w nocy spokojnie.. Choć może nie śpi, nie wiem 😉 Kolejne 5/5, robie się za mało krytyczna 😉

Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach
Nie spodobało mi się za pierwszym podejściem i niewiele zyskało za drugim. Jakkolwiek uśmiechnęłam się kilka razy, przyznaje, nie jest to jedno z lepszych opowiadań tego autora. Kryje w sobie coś kompletnie nie zrozumiałego jak dla mnie. Czytają je w „Rzeczach ulotnych” odniosłam wrażenie, że czegoś mu brakuje, choć teraz nie jestem do końca pewna, czego.. Niestety 3/5.

Ptak słońca
Jest to dobre i solidne opowiadanie. Napisane dla córki pana Gaimana, czego możemy się dowiedzieć w „Rzeczach ulotnych„. Choć czytało mi się je przyjemnie i pomysł też był przedni to jakoś mnie mimo wszystko nie porwało. Nie było tego wielkiego zachwytu jak w przypadku najwyżej przeze mnie ocenianych opowiadań. I co więcej nie zapadło mi jakoś szczególnie w pamięć. Jakkolwiek wciąż uważam, że to wyjątkowo piękny prezent, sama chciałabym taki dostać 😉 4/5

Nagrobek dla wiedźmy
Jest to jedynie kawałek wyjęty z „Księgi cmentarnej”, która jak pisałam już wcześniej jest bezsprzecznie niesamowita. Sam kawałek jako taki być może nie oddaje w pełni całego obrazu książki jednak przedstawia jeden z jego najciekawszych wątków. Do tego scena w sklepie jest jedną z najstraszniejszych, w moim przekonaniu. Nie chcąc popsuć treści powiem tylko, że 5/5. Choć i tak polecam przeczytanie całej książki 😉

Instrukcja
Przy recenzji „Rzeczy Ulotnych” ten wiersz dostał ode mnie 4/5 tym razem jednak podniosę mu ocenę. Głównie, dlatego że po przeczytaniu już praktycznie wszystkich książek pana Gaimana dostrzegam w nim skrytą głębie i oczarowuje silniej niż za pierwszym podejściem. Do tego idealnie pasuje na ostatnią pozycje w tym tomiku. Mam nadzieje moja nie ostatnia (choć w tej chwili tak :p) 5/5 dla pana Gaimana 🙂

Reklamy
 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 28/08/2010 w * Przeczytane

 

Tagi: , ,

One response to “Neil Gaiman – M is for Magic

  1. ewa

    30/08/2010 at 21:12

    jeśli moja biblioteka zostanie zaopatrzona w książki Gaimana, to będzie to Twoja zasługa;)

    złożyłam pisemną prośbę o nabycie kilku jego tytułów;D
    chyba nie umiem czytać e-booków…

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: