RSS

King’s Speech, The (2010)

02 Mar

Powód: Obsada.
Opis: Głos króla jest głosem ludu. Po abdykacji swego brata Edwarda VIII, Książe Albert zasiada na tronie Anglii jako Jerzy VI. Mimo wszelkich oporów związanych z ciężarem obowiązków i odpowiedzialnością to właśnie jego głos staje się największym mankamentem monarchy. Pomimo wielu prób najwybitniejszych specjalistów Książe Albert poddaje się wierząc, iż jego jąkanie się jest nieuleczalną cechą, z jaką przyszło mu żyć. Jednakże stając przed wizją inwazji hitlerowskiej i w związku z tym obowiązków na nim spoczywających jako król i głos swego ludu, decyduje się na skorzystanie z pomocy dość nieortodoksyjnego australijskiego specjalisty leczącego wady wymowy.
Diagnoza: Moja prywatna zasada głosi, iż nie oglądam filmów oscarowych. Z tym filmem było nieco inaczej. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam, iż jest w ogóle kręcony, sama obecność Colin’a Firth’a (prywatnej miłości mojej mamy ;D) i Heleny Bonham Carter wystarczyła bym była zainteresowana. Później, spójrzmy prawdzie w oczy, nie miałam czasu na śledzenie realizacji ani czytanie recenzji. Jedyne, co rzucało mi się czasem na moje piwne ślepia to citylight głoszące, iż film jest świetny i wart obejrzenia. Później były to już plakaty głoszące o nominacjach do Oscarów, ale nie miało to dla mnie wielkiego znaczenia, bo powód by obejrzeć ten film pozostawał bez zmian. W końcu mój kochany mężczyzna podjął tą jakże trudną do zrealizowania w tygodniu pracy decyzję i zabrał mnie do kina. Śmiało mogę stwierdzić, iż był to najlepszy film, jaki widziałam przez ostatni półtora roku a już na pewno najlepszy, na jakim byłam ostatnimi czasy w kinie. Choć pomysł wydaje się prosty niczym kij od wyjątkowo prostej szczotki i sama realizacja nie powala na kolana przepychem, jest coś pięknego w tej prostocie. Zarówno muzyka jak i czystość obrazów zaczarowuje i sprawia, iż nawet nie gadałam na filmie a to już wielkie osiągnięcie. (co więcej pozdrawiam panią z siedzenia obok mojego misia, brakowało pani tylko papuci i kubka kawy w ręce – kino to nie taki duży telewizor z masą obcych ludzi, dookoła którym można przeszkadzać) Gra aktorska zasługuje na peany, których zwyczajnie nie chce mi się pisać ot choćby, dlatego iż warto zobaczyć to samemu. Cała trójka, Colin, Helena i Geoffrey Rush zasługują na olbrzymie oklaski, przy czym największe dla tego pierwszego. W pełni zasłużony Oscar, choć jak dla mnie to tylko kawałek metalu, który często nie przekłada się na to czy ktoś zasłużył na zaszczytny tytuł Najlepszego aktora czy też nie. Wracając jednak do samego filmu nie ma sensu za bardzo się nad tym rozwodzić gdyż trzeba go zwyczajnie samemu zobaczyć. Być może użyto w nim trudnej angielszczyzny, która odstraszy potencjalnych fanów amerykańskiej szmiry, ale dla dojrzałego widza nie powinno to stanowić problemu. Film dojrzały, momentami poruszający i zabawny. Wszystko w doskonale dobranych dawkach, co sprawia, że nawet przez chwile nie poddałam się znudzeniu. Polecam i jeszcze raz polecam. Ot potwierdzenie teorii, iż zasady należy łamać 😉

Reklamy
 
2 Komentarze

Opublikował/a w dniu 02/03/2011 w + Obejrzane, - Biograficzny, - Dramat historyczny

 

Tagi: ,

2 responses to “King’s Speech, The (2010)

  1. ewa

    02/03/2011 at 14:39

    też się napaliłam na ten film:) a jak już Ty go polecasz to tym bardziej 😉

     
  2. onibe - blog kulturny

    11/04/2011 at 21:21

    Cudny film 😉

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: