RSS

Clash of the Titans (2010)

04 Mar

Powód: Mój mężczyzna pałał wielką chęcią obejrzenia czegoś w tym klimacie a ja jak na dobrą żonę przystało spełniam jego pragnienia również na płaszczyźnie filmowej 😉
Opis: Perseusz, syn Zeusa i śmiertelnej kobiety, dorasta w rybackiej rodzinie nie mając pojęcia o swym pochodzeniu. Kiedy nie jest w stanie uratować swych bliskich przed mściwym Hadesem, nie mając nic do stracenia zgłasza się na ochotnika w wyprawie mającej na celu obalenie boga umarłych zanim ten odbierze moc swemu bratu Zeusowi i sprowadzi zagładę na całą ludzkość.
Diagnoza: Pamiętam, że film ten był mocno reklamowany, jako powalająco rewelacyjny. Nie wybierałam się na niego do kina, ale zaznaczyłam, jako ten, na który warto poczekać, kiedy wyjdzie już na dvd. Cóż, nie warto było, jeśli mam być brutalnie szczera, czyli taka, jaka generalnie jestem. Pomijając całkiem przyjemne dla oka efekty komputerowe film jest nudny, płytki, smętny i zwyczajnie nie na poziomie. Oglądałam wiele produkcji nawiązujących do mitologii i ze smutkiem musze stwierdzić, że im starsze tym lepsze. Przy nowej technologii chciałoby się wreszcie zobaczyć coś wykonanego efektownie i z sensem, ale o to drugie jest naprawdę ciężko. Powiedzenie, iż film jest przewidywalny wydać się może pozbawione sensu gdyż, jeśli znamy mitologię to i tak znamy zakończenie 😉 jednakże jest on przewidywalny w sensie kolejnych scen czy nawet dialogów. A to po parunastu minutach sprawia, że zwyczajnie chce nam się spać. Sam Worthington nie popisał się aktorstwem utrzymując ten sam wyraz twarzy przez cały film. To samo musze ze smutkiem powiedzieć o Ralph’ie Fiennes’ie i Liam’ie Neeson’ie których osobiście lubię i no cóż, najwyraźniej tak miała ich ekspresja wyglądać. Generalnie wieczór nie był stracony, bo razem z moim misiem pośmialiśmy się z kilku nie nadających się do zacytowania tutaj komentarzy 😉 Jak dodać do tego bardzo przyjemnie spędzony czas podczas naciśniętej pauzy, można by wręcz uznąć iż humor mieliśmy bardzo dobry 😉 Nasyciliśmy również oko udanymi efektami przy pojawianiu się Hadesa i postacią Meduzy. Postać Krakena zwyczajnie mnie rozbawiła i nie obraź się kochanie, ale ja już wolałam żeby były same macki 😉 Poza tym nie ma w tej produkcji zupełnie nic, czym mogłabym zachęcić do sięgnięcia po nią. Paradoksalnie niektóre odcinki serialowego Herkulesa były o wiele bardziej wciągające. Wniosek – nie oglądajcie, zwyczajnie nie warto.

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 04/03/2011 w + Obejrzane, - Fantasy, - Przygodowy

 

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: