RSS

Archiwum kategorii: – Thriller

Reign of Fire (2002)

Powód: Gerard Butler i tak, wiem, że gra tam łącznie z pięć minut 😉
Opis: Podczas robót podziemnych w Londynie ekipa natrafia na zahibernowanego od ponad dwóch tysięcy lat smoka. Wyzwolony niszczy wszystko, co staje na jego drodze pozostawiając po sobie jedynie zgliszcza. Po dwudziestu latach gatunek ludzki jest na granicy wymarcia. Smoki rozprzestrzeniły się po całym świecie a próby pozbycia się ich przy pomocy nowoczesnych technologii i bomb doprowadziły świat do ruiny zmuszając ludzi do życia w ukryciu. Grupa niedobitków zdaje sobie sprawę, iż najprawdopodobniej przyjdzie im umrzeć śmiercią głodową, kiedy ich ostatnie plony stają w płomieniach. Pewnego dnia przed bramami ich kryjówki stają czołgi a dowodzący Amerykanin oznajmia, iż ma niezwykle ambitny plan pozbycia się smoków, w którym nie ma miejsca na pomyłki.
Diagnoza: Jest to przykład filmu, w którym dobre aktorstwo obsady ratuje tyłek reżysera. Fabuła ciekawa, aktorstwo dobre, film.. kiepski. Sam pomysł dość intrygujący tylko, czemu och, czemu go tak spartaczyli? Gdyby zabrać z tego filmu Matthew McConaugheya byłby nędzną opowiastką o dobrych efektach specjalnych i niezbyt górnolotnych dialogach. Do tego jeden samiec? Poważnie? Jaki gatunek jest aż tak głupi by polegać na jednym samcu? No ale nie demonizujmy, film nie był aż tak tragiczny jak to może zabrzmieć. Mniej więcej do połowy byłam silnie zainteresowana rozwinięciem sytuacji, choć to, co się rozgrywało na ekranie było dość płytkie. Liczyłam jednak, że wraz z rozwojem akcji sytuacja ta ulegnie poprawie. No cóż, nie uległa. Niektóre dialogi to wręcz zwalały z nóg i aż się płakać chciało, że ci, którzy pracowali nad tym filmem kompletnie go nie przemyśleli. Ot mieli dobry pomysł a realizacje pozostawili ślepemu losowi. Dobry pomysł i Matthew McConaughey całości nie wybronią, ale mimo wszystko nie był to taki znowuż najgorszy film. Dla fanatyków smoczych klimatów smaczkiem są tu świetnie wygenerowane komputerowo smoki. Choć w kinie pewnie bym zasnęła zanim doszłoby do sceny lotu, ale efekt dużego ekranu musiał być niesamowity 😉 Gdyby producenci filmu nieco się postarali i dodali jakieś bardziej obrazowe zdjęcia zniszczonego świata też byłoby lepiej a już na pewno ciekawiej. Grę aktorską naszej Izy Scorupco pozostawi nie skomentowaną gdyż czułam silne brzemię wstydu za jej dwie miny, którymi operowała w całym filmie. Czytając recenzje, której autor stwierdził, iż starano się w tym filmie osiągnąć powagę, kiwałam potakująco głową. Jeśli film miał być poważny to należało pominąć nieco pompatyczne wypowiedzi, co niektórych i postarać się o większą grozę. Tragiczny płacz McConaugheya z lekka mnie bulwersował, bo wyglądało to tak jakby przeżywał jakąś straszną tragedie a nie stracił jednego ze swoich ludzi (nie oszukujmy się, podczas wojny nie rozpacza się za każdą poszczególną jednostką). Dlaczego więc bronie ten film? Bo nie czuje żebym zmarnowała czas. Owszem nie był górnolotny i brakowało w nim jakiegokolwiek humoru (jeśli nie liczyć teatrzyku Gwiezdnych Wojen dla dzieci :D), powaga była wymuszona i nieprzekonywująca, ale dotrwałam do końca ciekawa czy zrobią to tak jak domyślam się, że zrobią 😉 Ciężko powiedzieć czy polecam.. raczej jako zapchanie wolnego czasu 😉

 
2 komentarze

Opublikował/a w dniu 15/08/2010 w + Obejrzane, - Akcja, - Fantasy, - Thriller

 

Tagi: ,

Cruel Intentions (1999)

Powód: Byłam ciekawa ile to ma wspólnego z Niebezpiecznymi związkami.
Opis: Przyrodnie rodzeństwo Sebastian (Ryan Phillippe) i Kathryn (Sarah Michelle Gellar) uwielbia manipulować ludźmi. Największą frajdę jednak sprawia im uwodzenie niewinnych i upokorzenie ich przy tym. Kiedy Sebastian odmawia Kathryn proszącej go o uwiedzenie dziewczyny, która zaszła jej za skórę, ta podważa umiejętności brata. Urażony tak bezpodstawnym oskarżeniem postanawia udowodnić jej, iż jest w tym, co robi najlepszy. Wyjątkowo intrygującym wyzwaniem okazuje się Annette (Reese Witherspoon) głosząca słuszność czystości przedmałżeńskiej.
Diagnoza: Jakiś czas temu usłyszałam o tym filmie i jako że Niebezpieczne związki podobały mi się zarówno w formie książkowej jak i ekranizacji, uznałam, że może warto i tego spróbować. Moja ulubiona stacja AXN (reklama xD) puściła ten film bodajże tuż przed Los Hombres de Paco, więc obejrzałam. Powiedzieć, że byłam zawiedziona to stanowczo za mało. Reklamowanie tego jako adaptację jest mocno chybione gdyż ludzie, którzy lubią Niebezpieczne związki zwyczajnie psy będą na tym wieszać. To żałosna, wulgarna i wyjątkowo nędzna imitacja. Zgadzam się tylko z tym, iż aktorstwo nie jest tak całkiem tragiczne i nawet się kilka razy uśmiechnęłam mimowolnie. Choć przez gro czasu byłam zniesmaczona, zarówno niskim poziomem jak i bezsensownymi wulgaryzmami. Jeśli to ma być współczesna wersja tej poruszającej historii to ja chyba pozostanę cofnięta w czasie. Nawet jak na thriller dla nastolatków jest to wyjątkowo nieudolna produkcja. Dzieciaki, które próbują zgrywać wampy, żenada i śmiech. Starałam się myśleć o tym jak o osobnej produkcji, aby zyskało to nieco więcej w moich oczach i szczerze nawet wtedy nie było to nic dobrego. Postaci płytkie i sztuczne. Nie przekonali mnie do siebie ani do tego swojego rzekomego magnetyzmu. Kiełkująca miłość w ogóle na miłość nie wygląda a koniec wręcz komiczny. Jeśli ktoś ma ochotę na niskich lotów produkcje dla rozpasanych nastolatek z paczką chipsów w dłoni to nadaje się jak nic 😉 Nie jestem nawet w stanie napisać o tym więcej gdyż wszelkie słowa skierowane w kierunku tej produkcji uważam za stracone. Czas by moja klawiatura odpoczęła a wy widząc ten film w tv przełączcie na cokolwiek, gwarantuje, że będzie lepsze 😉

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15/08/2010 w + Obejrzane, - Dramat, - Thriller

 

Tagi: ,

Angels & Demons (2009)

Powód: Ciekawość kolejnej produkcji na postawie książki pana Dana Browna.
Diagnoza: Wielowiekowe bractwo Iluminaci będący najbardziej wpływową organizacją podziemną i zaprzysiężonym wrogiem kościoła katolickiego, zadaje cios Rzymowi. Tuż po śmierci papieża porywają kardynałów, z których każdy był brany pod uwagę jako kandydat na jego następcę. Groźba, iż pozabijają każdego z nich staje się jeszcze bardziej realna, kiedy w grę wchodzi wykradziona z instytutu CERN antymateria, która po rozładowaniu baterii zasilającej wybuchnie nie tylko zabijając ludzi, ale także wysadzając prawdopodobnie cały Watykan. Robert Langdon z pomocą włoskiej badaczki Vittori Vetra rozpoczyna wyścig z czasem poprzez katedry, mroczne krypty i katakumby Watykanu. Jednak czas nie jest bezlitosny a konklawe nie może czekać… Długo nosiłam się z tym filmem. Pamiętam, że miałam nawet wybrać się na niego do kina. Jednakże pamięć o tym jak zmarnowałam pieniądze na ekranizacje Kodu Leonarda Da Vinci, skutecznie zatrzymała mnie w domu. I nie żałuje, nie jest to film, który koniecznie trzeba zobaczyć w kinie. No może poza jedną z końcowych scen jednak to nieco za mało względem całości. Ogólne wrażenie bardzo pozytywne, do tego stopnia pozytywne, że następna książka, jaką kupie to bez wątpienia Anioły i Demony pana Browna. Powiem szczerze, że jeśli idzie o ekranizacje (nie mówię o książce gdyż akurat tej nie czytałam) to ta podobała mi się o wiele bardziej niż Kod. Kodem byłam silnie zawiedziona ze względu na to jak bardzo wciągnęła mnie książka. Nie interesował mnie obrazoburczy temat religii, ale kryminał to był świetny. Film niestety stłamsił moje oczekiwania i spuścił w klozecie. Niemalże miałam ochotę podejść do kasy i poprosić o zwrot kosztu biletu. Dlatego też sporo czasu zajęło mi zmuszenie się do tej ekranizacji a tu taka niespodzianka. Ten film jest naprawdę dobry. Cieszy mnie to, iż temat religijny stanął na poboczu, wręcz był jedynie tłem do intrygi zwyczajnie kryminalnej. Oglądałam ten film jako dobrą sensacje i jako sensacja zasługuje na ocenę bardzo dobrą. Nie jest to, co prawda tak dobry poziom jak poprzedniej książki pana Browna jednakże nie mogę w pełni wypowiedzieć się na ten temat sugerując się jedynie ekranizacją. Jeśli ktoś lubi takie kryminalne zagadki, tajemnicze zabójstwa, pościgi.. to jest to jeden z lepszych filmów w tym temacie. Ale co tu dużo mówić Tom Hanks nie jest jakimś tam zwykłym aktorzyną 😉 Polecałabym tym, którzy nie fascynują się książkowymi pierwowzorami. Nie należy spodziewać się tu jakiś wielkich sensacji i ciosów wymierzonych w policzek kościoła. To zwykły film o kryminalnej fabule, nic poza tym.
Plus: Jak już wspomniałam podoba mi się to, iż skupiono się na sensacji. Jakkolwiek nie zawsze było to plusem. Trochę za dużo tych pościgów, choć fakt, utrzymuje to adrenalinę na odpowiednim poziomie. Złośliwi mówią, iż film nie ma zbyt głębokiej treści. Fakt, nie ma. Mimo to ogląda się go przyjemnie, więc nie marudźmy. Takie filmy także muszą powstawać, a ja nie zawsze mam nastrój na niewiadomo jak głębokie przesłania. To rozrywka moi drodzy krytycy, nie ma produkcji doskonałych. Jakkolwiek Tom Hanks być może nie popisuje się tu zbyt silnie to mam do niego sentyment i oglądanie go było dodatkowym plusem (pominę fakt, iż Roberta Langdona zupełnie inaczej wyobrażałam sobie czytając Kod ale sprawdza się w tej roli dość nieźle). Zafascynowało mnie to, iż ekipy filmowej nie wpuszczono do prawdziwych kościołów, więc wszystkie te wnętrza są zwyczajnie odtwarzane. Zwyczajnie to tym wypadku nieco śmieszne słowo gdyż ciężko uwierzyć, iż są to jedynie atrapy. Dynamika filmu skutecznie utrzymuje uwagę widza i do samego końca nie sposób się domyślić, o co tak właściwie chodzi, co jest oczywiście wielkim plusem za autora, za to właśnie uwielbiam jego książki. Pozycja dla tych, którzy lubią nieco adrenaliny. Bez wątpienia nie wielce poważna i konieczna.

 
2 komentarze

Opublikował/a w dniu 26/07/2010 w + Obejrzane, - Thriller

 

Tagi: ,

Cirque du Freak: The Vampire’s Assistant (2009)

Powód: Trailer obejrzany na Gai.
Diagnoza: Spodziewałam się jakiegoś miernego klonu Zmierzchu a tu takie pozytywne zaskoczenie 😀 Przyznam, że wszystko dzieje się trochę za szybko i momentami czegoś brakuje.. sam nie wiem czego. Ale ogólnie historia jest ciekawa i wciągająca 🙂 aż zdobyłam książki żeby sprawdzić, co będzie dalej, bo podejrzewam, że drugiej części nie nakręcą :p Dwójka przyjaciół wybiera się do cyrku na przedstawienie tzw dziwolągów.. co kończy się spotkaniem z wampirem, pająkiem, kobietą z brodą i innymi takimi atrakcjami XD koniec końców główny bohater oddaje się na służbę wampirowi, aby ten uratował jego przyjaciela. Ale czy zdobędzie się w końcu na to by zasmakować krwi? :p obejrzyjcie, bo to naprawdę pozytywnie spędzony czas 😀
Plus: Nieszablonowa historia 🙂 Lubię, kiedy autor pokazuje, że wampir może mieć wybór 😛 a tu jeszcze mamy bardzo realny podział, jaki przez to nastąpił, słowem perfect 😉 klimacik i żarty, na poziomie 🙂 Muzyka też wymiata 😛 Polecam! 🙂

 
 

Tagi: ,

Dorian Gray (2009)

Powód: 1. Colin Firth 2. Spodobał mi się plakat 😉 3. Ciekawił mnie temat Doriana Greya bo (tak, poważnie) nie wiedziałam, o co w tej historii chodzi ;P
Diagnoza: Ekranizacja powieści Oskara Wilde’a. Dorian jest młody i urodziwy. Dopiero rozpoczyna swoje życie wśród śmietanki towarzyskiej. Szybko jednak zdaje sobie sprawę z tego, że chciałby czas stanął w miejscu i już na zawsze zachował jego urodę nienaruszoną. W tym celu jest w stanie zaprzedać własną duszę… Jego prośba zostaje spełniona i zamiast niego starze się jego portret a Dorian próbuje wszystkiego, wciąż nienasycony życiem… Ughm.. Zapowiadało się naprawdę dobrze. Po pierwsze Ben Barnes, jaki jest każdy widzi. W Chronicles of Narnia: Prince Caspian irytował mnie tą swoją „pięknością”, ale tutaj pasuje. Niestety nie można powiedzieć by jego umiejętności aktorskie się poprawiły. Sama historia jest oczywiście dobra, dlatego też planuje przeczytać książkę.. ale.. no właśnie. Mniej więcej od połowy wszystko się psuje. Robi się jakiś taki strasznie nudny wulgaryzm.. A kiedy zaczynał się seks z facetami, ja powoli czekałam aż dołączą do tego jeszcze zwierzątka i martwa natura 😛 Mnie cały ten środek zniesmaczył, bo przede wszystkim te zwierzęce podboje były zwyczajnie nudne. Wydaje mi się, że można było nakręcić to lepiej.. Ciężko mi powiedzieć czy polecam, bo sama bym drugi raz nie obejrzała 😉
Plus: Erm.. muzyka?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28/04/2010 w + Obejrzane, - Dramat, - Thriller

 

Tagi: